10 godzin walki o życie! Strażacy dokopali się do psa uwięzionego w studni

Gdy psiak wpada do kanału burzowego, nie ma na co czekać. Tak było i tym razem w Marianowie pod Śremem (woj. wielkopolskie), gdzie z głębokiej studni strażacy ratowali przerażonego zwierzaka. Druhowie uwalniali go blisko 10 godzin! Szczegóły w artykule.

Ten psiak miał dużo szczęścia, bo właściciel pola, na którym doszło do nieszczęścia usłyszał, jak coś przeraźliwie wyje z głębi ziemi. Gdy na miejscu pojawili się strażacy, szybko okazało się, że do głębokiej na 2 metry studni wpadł mały pies. Niestety, przerażone zwierzę wpadło w panikę i zamiast czekać na ratownika, który opuścił się na dół, wcisnęło się w kolejną rurę odpływową. Nie było na co czekać!

Druhowie podjęli szybką decyzję o karkołomnym dokopaniu się do zwierzęcia. W końcu dzielni ratownicy dostali się do przemoczonego i przestraszonego psiaka i udało im się go wydobyć. Przez blisko dziesięć godzin o życie psiaka walczyli strażacy zawodowcy ze Śremu i ochotnicy między innymi z Brodnicy. Nie obyło się też bez wsparcia pracowników śremskich wodociągów i ciężkiego sprzętu.

Ogromne podziękowania kierujemy także do gospodarza, który usłyszał skomlenie psa i natychmiast powiadomił służby - dzięki temu ten maluch dostał szansę na życie - mówią pracownicy Schroniska dla zwierząt w Gaju, do którego trafiło przerażone psisko. 

Zwierzak dochodzi teraz do siebie pod czujnym okiem opiekunów i oby już nigdy nie wpadł do żadnej dziury!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki