Motocyklista zatrzymał się na drodze w powiecie nowotomyskim po tym, jak 34-letni kierowca samochodu wykonał nagły manewr skrętu i zawracania. Chciał zwrócić mu uwagę na niebezpieczne zachowanie. Działo się to we wrześniu, ale teraz szczegóły ujawniła oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu.
Rozmowa szybko przerodziła się w atak. Kierowca wysiadł z auta i wielokrotnie uderzał motocyklistę rękami. Kopał go też w głowę i tułów, powodując uszkodzenie ciała.
Świadek nagrał całe zajście
Przebieg zdarzenia zarejestrował świadek. Na nagraniu widać agresywne zachowanie kierowcy wobec motocyklisty.
34-latek usłyszał zarzut
Kierowca usłyszał zarzut uszkodzenia ciała w związku z występkiem o charakterze chuligańskim. Nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności, a o jego odpowiedzialności karnej zdecyduje sąd.
- Ta sytuacja pokazuje, jak szybko zwykły drogowy spór może przerodzić się w poważny konflikt, którego konsekwencje wykraczają daleko poza samą drogę - zaznacza w komunikacie podkom. Barbara Sobieszek z KPP Nowy Tomyśl.
- Nie każdy kierowca będzie jeździł idealnie. Zdarzają się błędy, niebezpieczne manewry i sytuacje, które potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej opanowanych uczestników ruchu drogowego. Nie oznacza to jednak, że na każdą taką sytuację trzeba reagować konfrontacją. Jeśli czyjeś zachowanie na drodze stwarza zagrożenie, zamiast wdawać się w kłótnię, czy wymierzać sprawiedliwość na własną rękę, lepiej powiadomić policję - podsumowała oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu.
Policjanci po raz kolejny podkreślają, że na drodze najważniejsze są kwestie bezpieczeństwa.
Artykuł stworzony przy wykorzystaniu narzędzi AI