34-latek brutalnie skatował motocyklistę. Świadek wszystko nagrał

2026-10-28 16:58

Motocyklista zwrócił kierowcy uwagę po niebezpiecznym manewrze. 34-latek wysiadł z samochodu i go zaatakował. Zajście w powiecie nowotomyskim nagrał świadek, a kierowca usłyszał zarzut. Szczegóły ujawnili policjanci z KPP w Nowym Tomyślu. Oficer prasowa tej komendy przekazała również ważny apel do uczestników ruchu drogowego.

Zaczęło się od niebezpiecznej sytuacji na drodze, a skończyło na fizycznej przemocy. Policjantka z Nowego Tomyśla opisała szczegóły
Autor: Wielkopolska Policja/ Materiały prasowe Zaczęło się od niebezpiecznej sytuacji na drodze, a skończyło na fizycznej przemocy. Policjantka z Nowego Tomyśla opisała szczegóły

Motocyklista zatrzymał się na drodze w powiecie nowotomyskim po tym, jak 34-letni kierowca samochodu wykonał nagły manewr skrętu i zawracania. Chciał zwrócić mu uwagę na niebezpieczne zachowanie. Działo się to we wrześniu, ale teraz szczegóły ujawniła oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu.

Rozmowa szybko przerodziła się w atak. Kierowca wysiadł z auta i wielokrotnie uderzał motocyklistę rękami. Kopał go też w głowę i tułów, powodując uszkodzenie ciała.

Świadek nagrał całe zajście

Przebieg zdarzenia zarejestrował świadek. Na nagraniu widać agresywne zachowanie kierowcy wobec motocyklisty.

34-latek usłyszał zarzut

Kierowca usłyszał zarzut uszkodzenia ciała w związku z występkiem o charakterze chuligańskim. Nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności, a o jego odpowiedzialności karnej zdecyduje sąd.

- Ta sytuacja pokazuje, jak szybko zwykły drogowy spór może przerodzić się w poważny konflikt, którego konsekwencje wykraczają daleko poza samą drogę - zaznacza w komunikacie podkom. Barbara Sobieszek z KPP Nowy Tomyśl.

- Nie każdy kierowca będzie jeździł idealnie. Zdarzają się błędy, niebezpieczne manewry i sytuacje, które potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej opanowanych uczestników ruchu drogowego. Nie oznacza to jednak, że na każdą taką sytuację trzeba reagować konfrontacją. Jeśli czyjeś zachowanie na drodze stwarza zagrożenie, zamiast wdawać się w kłótnię, czy wymierzać sprawiedliwość na własną rękę, lepiej powiadomić policję - podsumowała oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu.

Policjanci po raz kolejny podkreślają, że na drodze najważniejsze są kwestie bezpieczeństwa.

Artykuł stworzony przy wykorzystaniu narzędzi AI

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI