Kacper S. spod Sierakowa w Wielkopolsce skończył szkołę i pracował u sąsiadów. Oszczędzał pieniądze, aż miesiąc temu kupił sobie quada i crossowy motor. Motoryzacja była jego wielką pasją.
Nie zabraniałem mu tego, bo zawsze był ostrożny – mówi jego tata, Krzysztof S.
W feralny dzień 19-latek pojechał ze znajomymi na festyn do sąsiedniej wsi. Bawił się tam do późnej nocy. Po drugiej w nocy wrócił do domu.
Przywieźli go koledzy autem – mówi „Super Expressowi” ojciec chłopaka.
Nikt nie spodziewał się, że za chwilę wydarzy się tragedia.
Wyszedł z domu w kasku
Krótko po powrocie Kacper postanowił ponownie wyjść z domu. Tym razem wsiadł na quada. Dlaczego? Tego jego bliscy nie wiedzą.
Tego nie wiemy, pokazał się tylko w pokoju młodszego brata z kaskiem na głowie i wyszedł – mówi pan Krzysztof.
19-latek ruszył w stronę festynu. Co wydarzyło się później? To właśnie próbują ustalić policjanci i prokuratorzy. Po drugiej w nocy Kacper ponownie wsiadł na quada i skierował się w stronę pobliskiego lasu. Tam doszło do tragedii. Młody mężczyzna został znaleziony przy drzewie, niedaleko domu pani sołtys. Na miejsce ruszyły służby, jednak życia 19-latka nie udało się uratować. Miał poważne obrażenia głowy.
Gdy go znaleziono, quad jeszcze był jeszcze włączony, a kask leżał obok, bez uszkodzeń – mówi tata Kacpra.
„Bardzo chcę się dowiedzieć prawdy”
Okoliczności śmierci młodego mężczyzny budzą wiele pytań. Ojciec Kacpra słyszał, że jego syn mógł nie opuszczać festynu sam.
Po pierwsze mam pretensje, że nikt nie zabrał mu kluczyków, a po drugie, jeśli ktoś z nim jechał, to dlaczego uciekł? Bardzo chcę się dowiedzieć prawdy – mówi mężczyzna.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Szamotułach. Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 177 par. 2 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania wypadku, którego następstwem jest śmierć.
W toku śledztwa przeprowadzono sekcję zwłok kierującego quadem. Bezpośrednią przyczyną jego śmierci były rozległe obrażenia głowy, pobrano krew celem dalszych badań na zawartość alkoholu we krwi – mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Policja również nie wyklucza żadnej możliwości.
Okoliczności tego wypadku są dość tajemnicze. Postaramy się wspólnie z prokuratorami to zweryfikować i wyjaśnić. Zagadka tego wypadku musi być rozwiązana – zapewnia naszą dziennikarkę mł. inspektor Andrzej Borowiak z Wielkopolskiej Policji.
Miał całe życie przed sobą
Kacper miał zaledwie 19 lat. Bliscy wspominają go jako młodego człowieka, który miał swoje pasje i plany. Jednym z nich były zaręczyny z ukochaną. Niedługo miał poprosić dziewczynę o rękę.
Zamiast pierścionka zaręczynowego i planowania wspólnej przyszłości rodzina przygotowuje teraz jego ostatnie pożegnanie.
Pogrzeb Kacpra odbędzie się 22 sierpnia.