Do tragicznego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie, krótko po godzinie 16:00 w pobliżu Lotniska Leszno. Szybowiec odbywał lot w ramach usług komercyjnych. Nagle maszyna straciła stabilność, weszła w korkociąg i zaczęła gwałtownie opadać w dół.
Według informacji przekazanych przez funkcjonariuszy, w tym czasie na niebie znajdowały się przynajmniej dwa statki powietrzne tego typu. Rozbity szybowiec był pilotowany przez jedną osobę.
W trakcie wykonywania lotów komercyjnych szybowcem mężczyzna wpadł w korkociąg. Nie wyprowadził go. Uderzył z wysokości około 500 metrów o ziemię. Był to mężczyzna, mieszkaniec Poznania w wieku 67 lat – relacjonuje Anna Stelmaszczyk z policji w Lesznie w rozmowie z Tomaszem Szymletem z Radia Eska Leszno.
67-letni pilot poniósł śmierć na miejscu
Uderzenie szybowca o ziemię było niezwykle potężne. 67-letni poznaniak zmarł natychmiast w wyniku poniesionych obrażeń. W rejon katastrofy błyskawicznie zadysponowano jednostki ratownicze. Teren został zabezpieczony, a służby przystąpiły do gromadzenia śladów.
Teraz przed śledczymi stoi zadanie ustalenia powodów utraty kontroli nad maszyną. Dokładne okoliczności, które doprowadziły do tego nieszczęśliwego wypadku, będą badane w ramach wszczętego śledztwa.