Seryjny morderca w Warszawie? Śledczy sprawdzają kolejne zgony

Sześć zarzutów zabójstwa, w tym dotyczący śmierci dwóch sióstr, może nie zamykać listy spraw badanych przez warszawskich śledczych. Prokuratura i policja wraca do sprawy serii zabójstw starszych osób, które niedawno wstrząsnęły Warszawą. Hydraulik Michał P. zdaniem służb może mieć „najdłuższą listę ofiar w Polsce, a nawet i w Europie”.

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko Michałowi P. obejmuje obecnie sześć zabójstw starszych kobiet. Do przestępstw miało dochodzić w Śródmieściu, na Ochocie i Ursynowie. Wszystkie zarzucane Michałowi P. zabójstwa miały mieć podłoże rabunkowe.

Jednak jak udało się ustalić dziennikarzom stołecznej „GW”, skala sprawy może być większa. Funkcjonariusze analizują wcześniejsze postępowania dotyczące śmierci samotnych seniorów w Warszawie. Chodzi o zgony odnotowane przed zatrzymaniem podejrzanych, które początkowo nie wzbudziły podejrzeń organów ścigania.

Hydraulik zdobywał zaufanie seniorek

Okazuje się, że oskarżony Michał P. rzeczywiście wykonywał prace hydrauliczne. Z oficjalnych ustaleń wynika, że część kobiet znała go z wcześniejszych wizyt związanych z naprawami. Dzięki temu jego ponowne pojawienie się pod drzwiami mogło nie wzbudzać ich niepokoju.

Według śledczych sprawcy dostawali się do mieszkań pod pretekstem konieczności wykonania kolejnej usługi. Następnie mieli zastraszać pokrzywdzone i żądać wskazania miejsc, w których przechowywały pieniądze oraz kosztowności.

Część kobiet miała zostać skrępowana. Po zabraniu wartościowych przedmiotów sprawcy opuszczali mieszkania, zamykając drzwi kluczami należącymi do pokrzywdzonych. Taki sposób działania mógł opóźniać odkrycie przestępstw i początkowo nie wzbudzać podejrzeń sąsiadów lub rodzin.

Przeczytaj także: Ratownik zginął, ratując mu życie. 60-latek spędzi za kratami niemal resztę swoich dni

Zarzuty dotyczą sześciu zabójstw

Najważniejszym podejrzanym pozostaje Michał P. Prokuratura zarzuca mu dokonanie sześciu zabójstw osób w podeszłym wieku, w tym podwójnego zabójstwa dwóch sióstr mieszkających przy ul. Grzybowskiej.

Trzech czynów miał dopuścić się wspólnie z Ihorem H. Chodzi o śmierć dwóch kobiet przy ul. Grzybowskiej oraz jednej przy al. Jana Pawła II. Jedno zabójstwo, przy ul. Księcia Trojdena, miał popełnić wspólnie z Tarasem H. Dwa pozostałe zabójstwa, przy ul. Franciszkańskiej oraz ul. Wąwozowej, Michał P. miał popełnić samodzielnie. Wszystkie te ustalenia mają charakter zarzutów, a nie prawomocnie stwierdzonej winy.

Wobec Michała P., Tarasa H. i Ihora H. stosowany jest tymczasowy areszt. Czwarty podejrzany, Jarosław O., odpowiada za domniemane paserstwo przedmiotów pochodzących z mieszkań pokrzywdzonych. Został objęty dozorem policji.

Przeczytaj także: Agresywny ochroniarz w Biedronce. W ruch miał iść gaz i pałka teleskopowa

Jak ustalili dziennikarze stołecznej, Michał P. miałby również odpowiadać za rozbój na starszej kobiecie mieszkającej przy ul. Pruszkowskiej. Kobieta zmarła w trakcie napadu, aczkolwiek odpowiedzialny miał być za to atak serca.

Policjanci wracają do starych postępowań

Funkcjonariusze sprawdzają dokumentację dotyczącą innych seniorów, których zgony stwierdzono przed zatrzymaniem podejrzanych. Analizowane są policyjne notatki, oględziny mieszkań, informacje o zagubionych przedmiotach oraz wcześniejsze kontakty z osobami wykonującymi usługi.

Według nieoficjalnych informacji „GW” weryfikowanych może być kilkadziesiąt przypadków. Dziennik podał również, że w telefonie Michała P. miało znajdować się około 75 tys. zdjęć, między innymi przedmiotów, które śledczy mogą próbować przypisać do konkretnych właścicieli.

- To może być seryjny morderca z najdłuższą listą ofiar w Polsce, a może i w Europie - mówił dziennikarzom anonimowy policyjny informator.

Zatrzymany po zdarzeniu na Ursynowie

Michał P. został zatrzymany w lutym 2025 r., bezpośrednio po zabójstwie zarzucanym mu przy ul. Wąwozowej na Ursynowie. Policjanci znaleźli mężczyznę na balkonie znajdującym się poniżej mieszkania zmarłej kobiety. Tego samego dnia zatrzymano Tarasa H. Przebywał w mieszkaniu Michała P. Ihor H. został natomiast zatrzymany w listopadzie 2025 r., po rozszerzeniu postępowania o kolejne zgony.

Przeczytaj także: Szaleńczy rajd autobusu po Ochocie. Kierowca usłyszał zarzuty

Według prokuratury Michał P. przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i kilkukrotnie składał obszerne wyjaśnienia. Taras H. również przyznał się do zarzutów, ale zastrzegł, że w jednym przypadku nie planował zabójstwa i miał iść do mieszkania wyłącznie w celu obrabowania mieszkania seniorki. 

Ihor H. nie przyznał się do zarzucanych czynów.

Ten proboszcz to prawdziwy duszpasterz. Nie oddamy go

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI