Agresywny ochroniarz w Biedronce. W ruch miał iść gaz i pałka teleskopowa

Klienci Biedronki w Brwinowie od miesięcy skarżyli się na zachowanie jednego z ochroniarzy. Mężczyzna miał wdawać się w awantury z klientami, a jedną z jego ofiar miała być starsza kobieta. Mieszkańcy mówią też o gazie i pałce teleskopowej. Biedronka potwierdza, że na ochroniarza wpływały skargi.

Sklep Biedronka w Brwinowie. Na miniaturze mężczyzna z pikselozą na twarzy. O agresywnym ochroniarzu przeczytasz na SE.
Autor: Google; Facebook/ Facebook

O zachowaniu ochroniarza ze sklepu Biedronka przy ul. Armii Krajowej w Brwinowie mieszkańcy od dłuższego czasu pisali w mediach społecznościowych. Po jednej z awantur przed sklepem szybko pojawiły się głosy, że nie był to odosobniony przypadek.

Jeżeli był to ten ciemnoskóry, niski i grubawy ochroniarz z Biedronki, to on nie pierwszy raz kogoś bije. Widziałem go już dwa razy w akcji – napisał jeden z internautów.

Sama starszą kobitkę musiałam przed nim bronić, gdyż ponoć babcia za chleb nie zapłaciła – relacjonowała jedna z mieszkanek.

Inna osoba opisywała kolejną awanturę przy kasie.

Wczoraj też jakiś ochroniarz z akcentem i awantura z panem o jakieś kwiatki przy kasie, mimo że kasjerka mówiła, że są zapłacone – czytamy w komentarzu.

Pojawiła się również relacja o mężczyźnie, który miał wcześniej zostać pobity na parkingu.

Kiedyś pobił gościa, który zrobił zakupy w Netto i szedł z piwami w ręku przez parking przy Biedrze – napisała kolejna mieszkanka.

„Bardzo nadużywa siły fizycznej”

Do „Super Expressu” zgłosił się nasz czytelnik Damian, który zwrócił uwagę, że podobnych historii na brwinowskiej grupie było więcej.

Ten ochroniarz bardzo nadużywa siły fizycznej wobec klientów, w sposób dosyć nieproporcjonalny – mówi Damian. Jak dodaje, mężczyzna miał podczas pracy korzystać ze środków przymusu bezpośredniego. – Miotacz gazu, pałki typu baton – wylicza.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że agresywne reakcje miały zdarzać się nie tylko wobec osób podejrzewanych o kradzież. Ochroniarz miał zachowywać się w ten sposób nawet wtedy, gdy klient chciał normalnie zapłacić za zakupy, ale z jakiegoś powodu płatność nie została zaakceptowana.

Policja nie dostała zawiadomienia

Mimo licznych relacji mieszkańców sprawa nie trafiła oficjalnie na policję.

Policja nie prowadzi działań w tej sprawie. Nie dostaliśmy żadnych oficjalnych zgłoszeń – mówi podkom. Monika Orlik z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Biedronka potwierdza: skargi były

W przeciwieństwie do policji o problemie wiedziała Biedronka.

Większość skarg pochodziła od osób przyłapanych na kradzieży, jednak działania ochroniarza były wówczas nieproporcjonalne do sytuacji. Poprosiliśmy firmę zewnętrzną, która go zatrudniała, żeby nie pracował już w tym sklepie – przekazała Justyna Dobaj, specjalistka ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

Od 1 października ochroniarza w brwinowskiej Biedronce już nie ma. Sieć nie wie, co stało się z nim później ani czy nadal pracuje w ochronie w innym miejscu.

Szok w centrum Warszawy
Pokój Zbrodni
Zamiast miłości, ogrom obrażeń. Malutka Blanka zginęła w męczarniach | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI