Pijany kierowca urządził sobie rajd po mieście. Potrącił mężczyznę, zatrzymał go świadek!

O włos od tragedii w Pleszewie. Kierowca Volkswagena Golfa zjechał z toru jazdy, potrącił 52-letniego mężczyznę z rowerem, a następnie uderzył w barierki. Świadek zdarzenia natychmiast zatrzymał swój samochód i uniemożliwił kierowcy ucieczkę. Chwilę później okazało się, że 36-latek miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 3 października, około godz. 12:30 na ul. Lipowej w Pleszewie. Jak przekazała pleszewska policja, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy Volkswagena Golfa.

Policjanci ustalili, że 36-letni kierowca jechał ul. Poznańską w kierunku Kalisza. W przeciwną stronę poruszał się 24-letni mieszkaniec Czermina. W pewnym momencie świadek zauważył, że Volkswagen zjechał z toru jazdy.

Samochód uderzył w 52-letniego mieszkańca Pleszewa, który znajdował się na chodniku w rejonie przejścia dla pieszych i miał przy sobie rower. Następnie Golf uderzył jeszcze w barierki.

Świadek nie pozwolił mu odjechać

24-latek natychmiast zatrzymał swój samochód i podbiegł do Volkswagena. Uniemożliwił kierowcy oddalenie się z miejsca zdarzenia, a w tym czasie została powiadomiona policja.

Funkcjonariusze wylegitymowali kierowcę. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Izbiska w powiecie strzeleckim.

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

Na tym lista jego problemów się nie kończyła. Policjanci ustalili również, że 36-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Zostały mu one wcześniej zatrzymane.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Na szczęście potrącony 52-latek nie odniósł poważnych obrażeń.

36-latek za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz pozostałe naruszenia przepisów odpowie przed sądem. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci podkreślają, że nietrzeźwi kierowcy stanowią poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku zdecydowana reakcja świadka uniemożliwiła kierowcy dalszą jazdę i mogła zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom.

Wypadek w Zadrożu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI