We wtorek, 3 lutego, w godzinach wieczornych policja z Ostrzeszowa została powiadomiona przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w „Oknie życia” znajduje się dziecko. Okazało się, że jest to kilkumiesięczny chłopczyk. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy oraz zespół ratownictwa medycznego. Niemowlę zostało przewiezione na badania na oddział dziecięcy lokalnego szpitala.
Czytaj także: Kilkumiesięczne dziecko w Oknie Życia. Niemowlę przewieziono do miejscowego szpitala
Po wstępnej diagnozie lekarze ocenili, że chłopiec ma od 5 do 7 miesięcy życia.
Jest dobrze odżywiony, zaopiekowany, bez żadnych śladów mogących świadczyć o jakiejkolwiek przemocy fizycznej. Był też dobrze ubrany jak na tę porę roku – poinformowała Polskiej Agencji Prasowej oficer prasowy ostrzeszowskiej policji aspirant sztabowy Magdalena Handziuk.
Mimo że temperatura wieczorem spadła do -5 stopni, dziecko było bezpieczne, a jego stan nie budził obaw. W środę, 4 lutego, dziennikarka „Super Expressu” ustaliła nowe fakty dotyczące maluszka.
Jest w bardzo dobrym stanie – powiedziała policjantka portalowi.
Sytuacja dziecka wywołała dyskusję na temat trudnych decyzji opiekunów w warunkach niskich temperatur i możliwych problemów materialnych. Niewykluczone, że rodzice lub opiekunowie nie byli w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków cieplnych i bezpieczeństwa, dlatego zdecydowali się na dramatyczny krok pozostawienia dziecka w Oknie Życia.
Obecnie o dalszej przyszłości chłopczyka zadecyduje Sąd Rodzinny w Ostrzeszowie. Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności w tej sprawie, aby zapewnić mu bezpieczeństwo i najlepszą opiekę.