Koniec pobłażania dla pijanego kierowcy z Ukrainy. Złamał sądowy zakaz, został deportowany z Polski

2026-03-24 8:56

Cierpliwość systemu się skończyła. 40-letni obywatel Ukrainy, który notorycznie łamał prawo, został deportowany po tym, jak kolejny raz wsiadł za kółko pod wpływem alkoholu. Mężczyzna miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów aż do 2030 roku. To finał drogowej recydywy, która stanowiła śmiertelne zagrożenie dla innych.

Koniec pobłażania dla pijanego kierowcy z Ukrainy. Złamał sądowy zakaz, został deportowany z Polski

i

Autor: Policja w Szamotułach/ Materiały prasowe
Super Express Google News

Obywatelskie ujęcie na stacji paliw

Wszystko zaczęło się od niebezpiecznych manewrów na trasie z Gaju Małego do Szamotuł. Świadkowie zauważyli kierowcę BMW, który jechał wężykiem, co chwilę zjeżdżając na przeciwległy pas. Jego zachowanie nie pozostawiało złudzeń – musiał być pod wpływem alkoholu. Zanim na miejscu pojawiła się policja, do akcji wkroczyli ratownicy medyczni.

Gdy kierowca zjechał na stację benzynową, medycy natychmiast go ujęli, uniemożliwiając dalszą jazdę i wezwali patrol. Policjanci, którzy przejęli mężczyznę, potwierdzili podejrzenia. Badanie alkomatem wykazało 1,08 promila alkoholu w organizmie.

Recydywista z zakazem do 2030 roku

Szybko okazało się, że to nie pierwszy taki wybryk 40-latka. Sprawdzenie w policyjnych systemach ujawniło jego mroczną kartotekę. Mężczyzna był już wcześniej skazany za jazdę pod wpływem alkoholu, a jego poprzedni "rekord" był znacznie wyższy.

Co najbardziej szokujące, 40-latek miał aktywny, orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz ten miał obowiązywać aż do 2030 roku. Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości oraz złamania sądowego zakazu.

Deportacja. Ostateczne rozwiązanie

Biorąc pod uwagę powtarzające się łamanie prawa i stwarzanie śmiertelnego zagrożenia, policjanci postanowili działać stanowczo. Rozpoczęto kontrolę legalności pobytu cudzoziemca w Polsce. Stwierdzono, że jego zachowanie stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Współpraca policji ze Strażą Graniczną przyniosła ostateczne rozwiązanie.

Na podstawie zebranej w sprawie dokumentacji podjęta została decyzja o jego wydaleniu z kraju. Mężczyzna został deportowany i przekazany służbom ze swojego kraju – informuje st. asp. Sandra Chuda z szamotulskiej policji.

Dzięki czujności świadków i współpracy służb, niebezpieczny kierowca został na stałe wyeliminowany z polskich dróg.

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki