„Najtrudniej żegna się dzieci”. Poruszające słowa po pogrzebie 15-letniej Amelii

2026-05-29 16:58

Najtrudniej żegna się dzieci… Marcin Brodowski, mistrz świeckich ceremonii pogrzebowych na długo zapamięta pogrzeb 15-letniej Amelii z Grodziska Wielkopolskiego. Dziewczynka zaginęła 19 maja. Wyszła rano z domu do szkoły, a kilka godzin później pojechała pociągiem do Poznania. Tam została odnaleziona nad Wartą. Niestety, nie żyła… Słowa jej mamy łamią serce.

Choć wszyscy mieli nadzieję, że po zaginięciu Amelia odnajdzie się cała i zdrowa, prawda okazała się inna. Na pomoc dla niej było niestety za późno. Marcin Brodowski został obdarzony przez rodzinę Amelii zaufaniem i poprowadził jej pogrzeb. Były łzy, wspomnienia i morze pytań, dlaczego tak się stało… 

Amelia była piętnastoletnią dziewczynę pełną emocji, pasji, wrażliwości i skrajności. Taką, która bardzo intensywnie przeżywała świat. Kochała muzykę, rozmowy, ludzi prawdziwych i szczerych. Potrafiła godzinami spacerować ze słuchawkami na uszach, rysować swoje emocje, dyskutować o filozofii, religii i życiu. Szukała odpowiedzi na pytania, których wielu dorosłych nawet boi się sobie zadać - mówi Marcin Brodowski, który w imieniu najbliższych żegnał dziewczynkę na cmentarzu. 

Była jednocześnie bardzo radosna i bardzo refleksyjna. Jak wiele młodych osób mierzyła się także z własnymi demonami, z cierpieniem, którego często nie widać na pierwszy rzut oka - dodaje mężczyzna, podkreślając, że było to jedno z najtrudniejszych pożegnań, jakie przyszło mu poprowadzić. 

Depresja u młodych ludzi często nie wygląda tak, jak wyobrażają ją sobie dorośli. 

Czasem to uśmiech, muzyka w słuchawkach, rozmowy z przyjaciółmi i plany na wakacje, a jednocześnie gdzieś w środku trwa bardzo cicha i bardzo trudna walka - mówi Brodowski, który apeluje, by zawsze do osób w kryzysie i z trudnościami wyciągać rękę. 

Pogrzeb Amelki i jej historia, zdaniem mężczyzny, powinna być lekcją dla innych, by z czułością i refleksją podchodzić do problemów młodzieży. Nad grobem dziewczynki jej mama wypowiedziała bardzo wzruszające słowa o miłości do dziecka, które odeszło. 

Miarą prawdziwej miłości jest to, że w odpowiednim momencie trzeba swojemu dziecku dać odejść… - powiedziała mama Amelii na cmentarzu. 

Te słowa zostaną ze mną już na zawsze - mówi na koniec Marcin Brodowski.

Poruszające słowa księdza na pogrzebie Stanisławy Celińskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki