Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek, 22 stycznia 2026 roku, po godzinie 15.00 w miejscowości Mikorzyn, w gminie Ślesin. Mężczyzna jeździł na łyżwach po zamarzniętym jeziorze, gdy w rejonie pomostu lód nagle się załamał. W jednej chwili znalazł się w lodowatej wodzie.
W pewnym momencie w pobliżu pomostu pod mężczyzną zarwał się lód, w wyniku czego wpadł do lodowatej wody. Sytuacja była bardzo niebezpieczna i wymagała natychmiastowej reakcji – relacjonują strażacy z Konina.
Na szczęście na miejscu byli świadkowie, którzy zachowali zimną krew. Nie czekali bezczynnie – wykorzystując gałęzie, pomogli mężczyźnie wydostać się z wody i dotrzeć na pomost. To właśnie ich szybkie działanie zapobiegło tragedii.
Na szczęście na miejscu znajdowały się osoby postronne, które przy pomocy gałęzi pomogły mężczyźnie wydostać się z wody – informuje straż pożarna.
Chwilę później na miejsce dotarły służby ratunkowe. Strażacy udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a wyziębiony mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala.
W akcji uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Koninie, Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG nr 2 w Koninie oraz druhowie z OSP Ślesin.
Dzięki szybkiej reakcji świadków nie doszło do tragedii – podkreślają strażacy.
Służby po raz kolejny apelują o rozwagę.
Lód, mimo niskich temperatur, może być cienki i niebezpieczny. Wchodzenie na zamarznięte jeziora zawsze wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia, a nawet życia – ostrzega straż pożarna.
To zdarzenie pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być zamarznięte akweny i jak niewiele potrzeba, by zimowa rozrywka zamieniła się w walkę o życie.