Śmiertelny wypadek w Józefowie podczas zbioru szyszek. Maszyna z pracownikami runęła na ziemię

2026-03-08 17:55

Niedzielne zbiory nasion w wielkopolskim Józefowie zakończyły się koszmarem. Ciężki sprzęt z koszem roboczym nagle stracił stabilność i przewrócił się wraz z dwoma pracownikami na wysięgniku. W wyniku upadku z dużej wysokości jeden z mężczyzn zginął na miejscu, a jego kolega w stanie krytycznym trafił do placówki medycznej. Obrażenia odniósł także kierujący maszyną.

Radiowóz policyjny

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Wypadek w Józefowie. Maszyna runęła z wysokości 10 metrów

Niedzielne przedpołudnie przyniosło tragiczne wydarzenia w kompleksie leśnym na terenie powiatu nowotomyskiego. Grupa zatrudnionych tam osób prowadziła rutynowe prace związane z pozyskiwaniem szyszek, wykorzystując specjalistyczną ładowarkę teleskopową z podpiętą platformą.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w momencie katastrofy kosz znajdował się około dziesięciu metrów nad ziemią. Wewnątrz przebywało dwóch robotników w wieku 49 oraz 59 lat, natomiast za sterami pojazdu w kabinie siedział rówieśnik starszego z nich.

Ciężki sprzęt niespodziewanie stracił równowagę i z ogromnym impetem uderzył o ziemię, zrzucając dwóch pracowników z kilkumetrowej wysokości bezpośrednio na leśną ściółkę.

Śmierć 59-latka w lesie. Walka o życie drugiego pracownika

Przedstawiciele wielkopolskich służb zjawili się na miejscu zdarzenia i potwierdzili najbardziej tragiczny scenariusz dotyczący poszkodowanego zespołu pracującego w kompleksie leśnym.

– Jeden z mężczyzn znajdujących się w koszu, 59‑latek, poniósł śmierć na miejscu. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych – przekazała w rozmowie z TVN24 podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Młodszy z poszkodowanych doznał niezwykle rozległych obrażeń ciała i został natychmiast przetransportowany przez załogę ratunkową do poznańskiej kliniki. Lekarze oceniają jego stan jako krytyczny i nieustannie walczą o jego uratowanie.

Mundurowi przekazali również informacje o stanie zdrowia operatora wywróconej ładowarki. Mężczyzna doznał zaledwie niegroźnych urazów fizycznych, jednak profilaktycznie trafił pod opiekę medyków w celu przeprowadzenia wnikliwej obserwacji.

Policja i prokuratura badają przyczyny katastrofy ładowarki teleskopowej

Przez wiele godzin na zabezpieczonym obszarze działania operacyjne prowadzili strażacy, funkcjonariusze oraz prokurator. Przewrócony sprzęt został poddany szczegółowym oględzinom przez służby śledcze pracujące nad rozwikłaniem tej sprawy.

– Na obecnym etapie przyczyny i dokładne okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane i będą przedmiotem prowadzonego postępowania – dodała podkom. Sobieszek.

Pewne jest na razie tylko to, że maszyna straciła stabilność niezwykle gwałtownie w trakcie wykonywania standardowych obowiązków. Pracujący nad sprawą detektywi szczegółowo weryfikują kilka kluczowych kwestii, analizując w szczególności:

- kondycję serwisową i ogólną sprawność wykorzystywanego sprzętu,

- prawidłowość ustawienia i zakotwiczenia maszyny na leśnym gruncie,

- potencjalne błędy i pomyłki w sztuce ze strony załogi,

- otoczenie i specyfikę terenu w momencie wystąpienia katastrofy.

Biegli BHP sprawdzą, kto zawinił przy wypadku w Józefowie

Ostatecznym celem prokuratury jest weryfikacja ewentualnych zaniedbań procedur oraz wskazanie osób bezpośrednio winnych tej tragedii. W rozwiązaniu skomplikowanej zagadki kluczową rolę odegrają wnioski przygotowane przez niezależnych ekspertów specjalizujących się w ocenie stanu maszyn budowlanych i przepisach regulujących bezpieczeństwo pracy.

Znasz zasady pierwszej pomocy?
Pytanie 1 z 10
Obowiązek udzielenia pomocy ofiarom wypadku dotyczy:
Pokaz pierwszej pomocy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki