Nowy lokator opuścił ogród w Kolmarden. Szwedzki ssak przyszedł tam na świat dokładnie rok i cztery miesiące temu. Wcześniej na wielkopolskim wybiegu przebywała wyłącznie jedna przedstawicielka gatunku. To żyjąca w samotności dwudziestoletnia Madzia.
W pierwszych dniach oba ssaki obwąchują się wyłącznie przez wybiegowe ogrodzenie.
Polecany artykuł:
Tapiry uwielbiają wodę. Wkrótce poznańskie ssaki wejdą do stawów
Gatunek porozumiewa się między innymi poprzez klikanie i chrząkanie. Lokalne ssaki zintegrują się w pełni dopiero po odmarznięciu lodu w akwenach. To kluczowe, bo przedstawiciele tej grupy wprost uwielbiają wodne środowisko.
Tapiry świetnie pływają, doskonale nurkują, odżywiają się rosnącymi nad wodami roślinami, które sięgają za pomocą krótkiej "trąbki" powstałej ze zrośnięcia się nosa i górnej wargi – opowiada Koziński.
Szwedzkie imię nowego tapira nie jest przypadkowe
„Kotte” to po szwedzku szyszka. Obsługa placówki z uśmiechem zauważa, że sylwetka najnowszego nabytku znakomicie odzwierciedla to urocze imię. Te interesujące nieparzystokopytne posiadają genetycznych przodków wspólnych z dzisiejszymi nosorożcami oraz końmi.