O odnalezieniu zwierzęcia poinformowało zoo w Poznaniu we wpisie w mediach społecznościowych.
BOŻENKA ODNALEZIONA!
Nasz manul wrócił – cały, zdrowy i… wyglądający tak, jakby właśnie był na weekendowym city breaku, a nie z nieplanowanej eskapadzie – przekazali w piątkowy (27 lutego) poranek pracownicy ogrodu.
Z przekazanych informacji wynika, że Bożenka przez ostatnie dni przemieszczała się w pobliżu zoo. Była widywana m.in. w rejonie Jezioro Maltańskie oraz przy Staw Olszak. Najważniejsze jednak, że jej stan zdrowia nie budzi niepokoju.
Najważniejsze – jest w dobrym stanie. Do poniedziałku pozostanie na obserwacji, żebyśmy mieli pewność, że wszystko jest w porządku – poinformowało zoo, dziękując jednocześnie mieszkańcom za czujność i liczne zgłoszenia.
Dziękujemy za wszystkie sygnały, udostępnienia i czujność. To naprawdę miało znaczenie. Bożenka melduje się z powrotem na pokładzie. A my wreszcie oddychamy.
Przypomnijmy, że informacja o zniknięciu manula z poznańskiego zoo obiegła całą Polskę. Sprawa wzbudziła ogromne emocje, tym bardziej że – jak podkreślali pracownicy ogrodu – tym razem nie była to zwykła ucieczka zwierzęcia. Bożenka zniknęła w nocy z 24 lutego, między godziną 18.00 a 7.00, a wszystko wskazywało na działanie człowieka.
To nie było zaniedbanie tylko próba kradzieży – mówił w rozmowie z Super Express Remigiusz Koziński, kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji.
Dla wielu poznaniaków cała sytuacja przywołała wspomnienia z 2020 roku, gdy z ogrodu uciekł Ferdynand – brat Bożenki. Wówczas zwierzę samo wydostało się z wybiegu i po kilku dniach zostało odnalezione w pobliżu zoo. Tym razem historia miała znacznie bardziej niepokojący przebieg, ale zakończyła się szczęśliwie.
Bożenka jest już z powrotem pod opieką specjalistów.