- W czwartek, 29 stycznia, po godzinie 14:00 w Kole zatrzymano nietrzeźwego kierowcę, który miał ponad 3,4 promila alkoholu w organizmie.
- Mężczyzna zataczał się i był agresywny po wyjściu z pojazdu, a świadkowie wezwali policję.
- Okazało się, że kierowca miał już dwa wcześniejsze zakazy prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia.
- Sąd wymierzył mu karę: dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, rok i dwa miesiące pozbawienia wolności, 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz 6 tys. zł nawiązki na rzecz Skarbu Państwa.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 29 stycznia, po godzinie 14:00.
Po wyjściu z pojazdu zataczał się i był agresywny wobec osób, które go ujęły – relacjonuje policja w Kole. Świadkowie natychmiast zadzwonili pod numer 112 i wezwali mundurowych.
Na miejscu funkcjonariusze zbadali stan trzeźwości kierowcy. Wynik był jednoznaczny – ponad 3,4 promila alkoholu w organizmie. Jak dodaje policja, dalsza kontrola w bazach danych ujawniła, że mężczyzna miał już dwa wcześniejsze zakazy prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia.
Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany i po wytrzeźwieniu doprowadzony do sądu. Dzięki nowelizacji przepisów, która obowiązywała w dniu popełnienia czynu, wymierzono mu surową karę: dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, rok i dwa miesiące pozbawienia wolności, świadczenie pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także nawiązkę 6 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa.
Jak podkreślają funkcjonariusze: – „To kolejny przykład, że łamanie prawa i lekceważenie sądowych zakazów spotyka się z szybką i stanowczą reakcją”.
Sprawa jest też przykładem, jak nowe przepisy zwiększają odpowiedzialność kierowców, którzy świadomie ignorują wcześniejsze zakazy. Dzięki temu system prawny może skuteczniej chronić innych uczestników ruchu drogowego przed osobami lekkomyślnymi i nieodpowiedzialnymi.