Spis treści
Koszmar na poboczu ruchliwej trasy
O tym bulwersującym zdarzeniu donosi portal mojaolesnica.pl. Wszystko rozegrało się na drodze krajowej nr 25, na odcinku między Antoninem w Wielkopolsce a Oleśnicą na Dolnym Śląsku. To tam pojawili się trzej obywatele Bułgarii, którzy mieli jeden, przerażający cel – porwać kobietę. Jak się okazało, ofiarą była prostytutka, a jednocześnie była partnerka jednego z agresorów. Mężczyźni mieli siłą zmuszać kobietę do powrotu do Bułgarii.
Bohaterowie w osobowych autach
Na poboczu doszło do dramatycznej szarpaniny. Czy ktoś zareagował na krzywdę kobiety? Na szczęście inni uczestnicy ruchu wykazali się ogromną odwagą i empatią. Przejeżdżający kierowcy nie pozostali obojętni – widząc walkę ofiary, zatrzymali swoje pojazdy i ruszyli na pomoc. Zareagowali błyskawicznie i przepędzili agresorów, a następnie wezwali policję. Dzięki ich zdecydowanej postawie udało się zapobiec najgorszemu scenariuszowi.
Finał poszukiwań i dziwne tłumaczenia
Funkcjonariusze szybko ustalili kierunek ucieczki sprawców i namierzyli ich kilkadziesiąt kilometrów dalej. Mężczyźni zostali zatrzymani na terenie Kłodzka. Podczas rozmowy z policjantami były partner ofiary próbował się tłumaczyć w zaskakujący sposób. Przekonywał mundurowych, że chciał jedynie porozmawiać z nią o sprawach związanych z ich dzieckiem. Śledczy jednak szybko zweryfikowali te słowa – okazało się, że mężczyzna posiada sądowy zakaz kontaktowania się z byłą partnerką. Sprawa trafi teraz do sądu, a policja przypomina, jak kluczowa jest szybka reakcja świadków w takich momentach.