Spis treści
Dramatyczne sceny podczas skoku w Lesznie. Mężczyzna spadł z 4 tysięcy metrów
Z informacji przekazanych przez dziennikarzy Radia ESKA wynika, że to fatalne w skutkach zdarzenie miało miejsce tuż po godzinie 11:00. Mężczyzna uczestniczył w zorganizowanym locie komercyjnym na terenie leszczyńskiego obiektu lotniczego. Nagle, z niewyjaśnionych do tej pory powodów, spadochroniarz zaczął gwałtownie spadać z ogromnej wysokości i uderzył w płytę lotniska.
Świadkowie zdarzenia natychmiast wezwali odpowiednie służby, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu. Przybyli do wypadku medycy przez kilkadziesiąt minut prowadzili intensywną walkę o przywrócenie funkcji życiowych poszkodowanego skoczka.
Polecany artykuł:
Ratownicy medyczni przegrali walkę o życie pacjenta. Środowisko lotnicze w szoku
Niestety długa i wyczerpująca akcja reanimacyjna okazała się nieskuteczna, a lekarzom nie udało się ustabilizować stanu poszkodowanego mężczyzny. Ostatecznie stwierdzono zgon.
- Na miejsce zostało zadysponowane Lotnicze Pogotowie Ratunkowe i pomimo długotrwałej reanimacji wielu osób zaangażowanych i służb w tę reanimację, życia mężczyzn nie udało się uratować. Zmarł na miejscu wypadku - potwierdza w rozmowie z Radiem ESKA podkom. Monika Żymełka, oficer prasowy KMP w Lesznie.
Wypadek wywołał ogromne poruszenie wśród naocznych świadków oraz całego środowiska związanego z awiacją. Warto pamiętać, że leszczyński obiekt uchodzi za jeden z absolutnie kluczowych ośrodków na polskiej mapie sportów powietrznych.
Zmarł 39-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego. Trwa ustalanie przyczyn zdarzenia
Zmarły spadochroniarz to 39-letni mężczyzna na co dzień zamieszkujący teren powiatu wrocławskiego. Obecnie odpowiednie organy badają wszystkie okoliczności mające na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny tego dramatycznego zdarzenia. Śledczy będą musieli dokładnie sprawdzić, czy zawiodło profesjonalne wyposażenie techniczne, czy też może doszło do błędu ludzkiego na etapie wykonywania samego skoku.
- Obecnie będzie prowadzone postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, jakie były przyczyny і okoliczności tego zdarzenia - dodaje policjantka.