Szamotuły: Uciekał przed ludźmi i policją! "Jego zachowanie było nieprzewidywalne"

2021-01-28 12:03 bm
policja
Autor: pixabay

Takie historie niestety zdarzają się bardzo często. Na drogach powiatu szamotulskiego doszło do pościgu. 48-letniego mieszkańca gminy Opalenicy próbowali zatrzymać postronni ludzie, ale także policja. Jak zakończyła się ta historia?

Pijani kierowcy to plaga na drogach. Stwarzają oni ogromne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego. W środę (20 stycznia) około godz. 20:00, na drogach powiatu szamotulskiego, doszło do bardzo nerwowej sytuacji. Policjanci odebrali zgłoszenie na temat obywatelskiego ujęcia nietrzeźwego kierowcy w miejscowości Wierzeja.

- Na miejsce dyżurny wysłał policjantów szamotulskiej drogówki. Po chwili od ujęcia przez świadków, kierujący samochodem fiat seicento ruszył jednak polną drogą w kierunku Grodziszczka. Widząc to, świadkowie nie odpuścili i dalej pojechali za mężczyzną, informując o tym fakcie dyspozytora numeru alarmowego 112 - relacjonuje mł. asp. Sandra Chuda.

W pewnym momencie kierujący fiatem zjechał na pole i zatrzymał pojazd. Tam został wylegitymowany. Okazało się, że to 48-letni mieszkaniec gminy Opalenica, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości.

- Jego stan wyraźnie wskazywał na to, iż znajduje się pod wpływem alkoholu. Mężczyzna miał nawet trudności w chodzeniu. Po przeprowadzonym badaniu okazało się, iż ma ponad 3,2 promila alkoholu w organizmie - dodaje mł. asp. Chuda.

Policjanci ustalili, że 48-latek wcześniej jechał całą szerokością jezdni i innym kierującym ciężko było go nawet wyprzedzić, gdyż "jego zachowanie było nieprzewidywalne". Właśnie dlatego, postronni obywatele, próbowali mu uniemożliwić dalszą jazdę i jednocześnie powiadomili Policję. Świadkowie zdarzenia, jeszcze tego samego wieczoru stawili się do Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach, gdzie zostali przesłuchani.

48-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Grożą mu 2 lata więzienia, zakaz kierowania pojazdami oraz grzywna.

Pijany 17-latek uciekał przed policyjnym pościgiem na samej feldze i bez świateł