- W poniedziałek (9.02) wieczorem służby siłowo weszły do jednego z domów przy Al. Koszewskiego w Kościanie.
- W środku znaleziono ciało kobiety oraz nietrzeźwego mężczyznę, z którym kontakt był utrudniony.
- Mężczyzna został przewieziony na komendę w celu wytrzeźwienia.
- Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia przyczyny i okoliczności śmierci kobiety.
Makabryczne odkrycie w Kościanie. Strażacy weszli siłą do domu przy Al. Koszewskiego
Jak podaje elka.pl, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie około godziny 18:40. To właśnie wtedy policja poprosiła straż pożarną o wsparcie przy siłowym wejściu do jednego z budynków przy Alei Koszewskiego w Kościanie. Istniało bowiem uzasadnione podejrzenie, że w środku mogło dojść do tragedii, ponieważ nikt z domowników nie reagował na próby kontaktu i nie otwierał drzwi. Na miejsce niezwłocznie skierowano zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Kościanie. Strażacy, używając specjalistycznego sprzętu, sforsowali wejście i weszli do środka.
To, co zastali wewnątrz, mrozi krew w żyłach. W jednym z pomieszczeń znajdowały się dwie osoby. Niestety, na ratunek dla kobiety było już za późno. Na jej ciele widoczne były plamy opadowe, co jednoznacznie świadczyło o zgonie, który musiał nastąpić znacznie wcześniej. W związku z tym zespół ratownictwa medycznego odstąpił od czynności ratunkowych. Obok ciała kobiety znajdował się przytomny mężczyzna, jednak jego stan uniemożliwiał logiczną rozmowę.
Polecany artykuł:
Służby wykluczyły zatrucie czadem
Początkowo służby brały pod uwagę zatrucie tlenkiem węgla jako możliwą przyczynę tragedii oraz dziwnego zachowania mężczyzny. Strażacy natychmiast sprawdzili stężenie czadu w budynku za pomocą specjalistycznych mierników. Wynik był jednak negatywny – w domu nie stwierdzono obecności niebezpiecznego gazu. Ta informacja skierowała śledztwo na zupełnie nowe tory. Z budynku wyprowadzono mężczyznę w kajdankach. Okazało się, że przyczyną jego bełkotliwej mowy i utrudnionego kontaktu nie był szok czy zatrucie, lecz stan głębokiego upojenia alkoholowego.
Na miejscu przez wiele godzin trwały intensywne czynności śledcze z udziałem prokuratora, technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Ich celem jest ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności śmierci kobiety. Na ten moment śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza, a kluczowe dla sprawy mogą okazać się zeznania zatrzymanego mężczyzny, gdy ten już wytrzeźwieje.