Nietypowa awantura domowa wydarzyła się w Pile (woj. wielkopolskie) na posesji na osiedlu Motylewo.
Z relacji świadków wynikało, że 29-letni mężczyzna miał ubliżać i grozić bliskim, a także demolować dom i taras, po czym oddalił się z miejsca - mówi mł. asp. Wojciech Zeszot.
Na miejsce od razu ruszyła policja. Funkcjonariusze szybko zatrzymali agresywnego 29-latka. W kieszeni mężczyzny policjanci zauważyli kluczyki od specjalistycznego ciągnika, który był zaparkowany nieopodal. Przed awanturą ukradł go z parkingu w Pile i przyjechał nim do Motylewa.
Mężczyzna był doskonale znany policjantom z wcześniejszych interwencji. Na początku grudnia był zatrzymany za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków oraz posiadanie porcji marihuany. 6 stycznia ten sam mężczyzna awanturował się w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu. Gdy na miejsce przyjechali policjanci 29-latek stał się agresywny, kierował groźby do funkcjonariuszy oraz naruszył ich nietykalność cielesną. Mężczyzna posiadał też porcję amfetaminy - opisuje Zeszot.
Teraz mężczyzna usłyszał dwa kolejne zarzuty.
Pierwszy z nich dotyczył zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia, natomiast drugi gróźb karalnych kierowanych do członków rodziny - wyjaśnia policjant.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Pile przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zastosował wobec 29-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.