Władze Poznania chcą surowych kar dla pseudokibiców [AUDIO. ZDJĘCIA]

2015-06-12 12:05 Marta Glanc
Na Placu Mickiewicza po finałowym meczu Lecha Poznań zgromadziło się ok. 30 tysięcy osób
Autor: fot. Michał Domachowski Na Placu Mickiewicza po finałowym meczu Lecha Poznań zgromadziło się ok. 30 tysięcy osób

Prezydent Jacek Jaśkowiak apeluje do prokuratury oraz sądu  o surowe kary dla osób zatrzymanych po niedzielnej fecie na Placu Mickiewicza. W wyniku zamieszek zniszczono m.in. wóz transmisyjny TVP. Do aresztu trafiło 59 osób.

Po niedzielnym meczu (7 czerwca) Lecha Poznań z Wisłą Kraków odbyła się wielka feta na placu Mickiewicza. Kibice świętowali zdobycie siódmego już tytułu mistrza Polski przez poznańską drużynę. Na placu pojawiło się blisko 30 tysięcy osób, odpalono czerwone race. Do kibiców dołączyli również podopieczni Macieja Skorży. Sytuacja była opanowana do godziny 24.

W późnych godzinach nocnych doszło do licznych incydentów z udziałem pseudokibiców. Kilka osób weszło na dach wozu transmisyjnego TVP, powodując uszkodzenia kosztownego systemu. 300 osób próbowało wedrzeć się do skłotu Od:zysk przy Starym Rynku, u zbiegu ulic Paderewskiego i Szkolnej. W ruch poszły butelki, race i kamienie. Sytuację udało się opanować dopiero nad ranem.

MISTRZ MISTRZ KOLEJORZ!Posted by Lech Poznań on 8 czerwca 2015


Centrum Poznania przypominało krajobraz po bitwie. W wyniku zamieszek zatrzymano łącznie 59 osób. Teraz prezydent Jacek Jaśkowiak domaga się najsurowszych kar dla sprawców zniszczeń. Jacek Jaśkowiak spotkał się w tej sprawie z komendantem wojewódzkim i miejskim policji. Posłuchaj wypowiedzi Jacka Jaśkowiaka, z którym rozmawiał reporter Radia Eska, Macieja Melcera: