Dramatyczne odkrycie miało miejsce w poniedziałek, 29 czerwca w niewielkiej miejscowości Nądnia położonej w powiecie nowotomyskim. Zgodnie z doniesieniami dziennika "Głos Wielkopolski" na jednej z prywatnych działek dokonano makabrycznego znaleziska w postaci martwej kobiety, która znajdowała się w przydomowym basenie.
Aktualnie trwają szczegółowe oględziny nadzorowane przez miejscowego prokuratora. Miejsce zdarzenia zostało szczelnie oddzielone od osób postronnych, a wyjaśnianiem dokładnego przebiegu wypadków zajmują się funkcjonariusze kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
Pracujący na miejscu mundurowi sprawdzają teraz każdy potencjalny wariant wydarzeń i na razie nie odrzucają żadnej opcji. Służby wciąż nie ustaliły bezpośredniej przyczyny zgonu poszkodowanej ani tego, czy faktycznie utonęła. Rozwiązanie tej zagadki zależy od wyników toczącego się śledztwa i wnikliwej pracy techników.
Od dłuższego czasu odpowiednie organy bez przerwy proszą obywateli o zachowanie maksymalnej ostrożności w trakcie relaksu nad akwenami. Wysokie temperatury zachęcają tłumy do szukania orzeźwienia w rzekach, jeziorach oraz sztucznych zbiornikach obok domów. Specjaliści od ratownictwa podkreślają, że szok termiczny po wejściu do zimnej wody w upalny dzień może skończyć się tragicznie, podobnie jak brak uwagi i brawura. Należy pływać tylko na strzeżonych terenach, unikać kąpieli po alkoholu i zawsze pilnować najmłodszych. Bieżące wydarzenia udowadniają, że krótki moment dekoncentracji często oznacza śmiertelne niebezpieczeństwo podczas wakacyjnej rekreacji.