Oskarżenia pod adresem naczelnika drogówki w Grójcu
Jak donosi "Gazeta Wyborcza" w Komendzie Powiatowej Policji w Grójcu trwa konflikt między Naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego a częścią jego podwładnych. W tle są bardzo poważne zarzuty pracowników dotyczące m.in. przypadków mobbingu i przekroczenia uprawnień przez przełożonego.
Jak ustalili dziennikarze "GW" w sprawie swoje śledztwo prowadzi Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, jak również prokuratura, która wszczęła śledztwo w kierunku artykułu 231 Kodeksu karnego. Mówi on o nadużyciu uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
Lista zarzutów ze strony policjantów wobec komisarza Michała Prokopczyka jest bardzo długa i obejmuje m.in. takie zachowania:
- Molestowanie policjantek (na spotkaniu wydziałowym, będąc pod wpływem alkoholu, naczelnik miał kłaść policjantkom ręce na biodrach i dotykać mimo ich sprzeciwu).
- Wysyłanie policjantkom wiadomości o podtekście seksualnym (do jednej z nich miał napisać, że nie może zasnąć i „dyga mu łodyga").
- Poniżanie podwładnych - w tym w obecności innych. Stosowanie wulgarnych określeń takich jak „zjeby" i „kur..." w odniesieniu do funkcjonariuszy.
- Faworyzowanie i nierówne traktowanie podwładnych w kwestii przyznawania nagród czy premii.
- Zlecanie monitorowania budowy swojego prywatnego domu.
- Ustalanie limitów wystawionych mandatów podczas służb i wywieranie presji na ich utrzymanie połączone z żądaniem wyjaśnień za zastosowanie pouczenia zamiast mandatu.
- Domaganie się, by policjanci część pracy tzw. "papierkowej" załatwiali poza godzinami służby.
- Skłócanie ze sobą podwładnych.
- Układanie grafików dyżurów na następny miesiąc ostatniego dnia poprzedniego, przez co policjanci nie mają możliwości zaplanowania czasu wolnego.
- Straszenie karnymi przenosinami za brak efektywności.
- Dzwonienie i smsowanie do policjantów w dni wolne od pracy.
Z anonimem w ręku
Co na to sam naczelni grójeckiej drogówki? Komisarz Michał Prokopczyk, pytany przez "GW", zaprzecza przytaczanym zarzutom, twierdząc, że ich szczegółów nie zna, bo nie był jeszcze przesłuchiwany, ani przez BSW, ani przez prokuraturę. Zaznacza jednak, że "prawda się obroni, a postępowanie wszystko wyjaśni".
Już w styczniu 2025 grójeccy policjanci mieli skierować anonim wymierzony w swojego przełożonego (który pełni tę funkcję od 2024 roku) do Komendy Powiatowej Policji w Grójcu. Jak wspominają, wówczas sprawa spełzła na niczym, bo była wyjaśniana w kuriozalny sposób. Ówczesny zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Grójcu miał zorganizować spotkanie z częścią funkcjonariuszy z drogówki i ich naczelnikiem i z anonimem w rękach prosić o publiczne wyrażenie zastrzeżeń do pracy szefa.
Prokuratorzy planują przesłuchać kilkudziesięciu funkcjonariuszy, także tych, którzy w minionych latach odeszli z pracy w wydziale. Sześcioro policjantów w tej sprawie ma z kolei status osoby pokrzywdzonej.
Grójec: Kryminalni znaleźli nielegalny arsenał. Szokujące odkrycie policjantów: