Areszt w warunkach szpitalnych
Sąd Rejonowy w Jarosławiu przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec 31-letniego Ihora M. do 23 grudnia 2026 roku. Mężczyzna nie został jednak doprowadzony na posiedzenie sądu z powodu swojego stanu zdrowia. Jak poinformowała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, areszt będzie odbywał się w specjalnych warunkach.
- W orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek w postaci tymczasowego aresztowania winien być stosowany w warunkach szpitalnych
-przekazała podczas briefingu prokurator Harasz-Wołoszyn.
Podejrzany ma zostać umieszczony w placówce medycznej, która dysponuje oddziałem o wzmocnionym zabezpieczeniu. Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia lokalizacji tego miejsca.
Zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i ciężkie obrażenia
W piątek prokuratura postawiła Ihorowi M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Do tej pory nie udało się jednak formalnie ogłosić mu zarzutów ani go przesłuchać. Powodem jest opinia biegłych psychiatrów, którzy po zbadaniu mężczyzny stwierdzili u niego „ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne”.
Prokurator Harasz-Wołoszyn zaznaczyła, że obecna opinia nie przesądza o poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia czynu. Ta kwestia zostanie zbadana w dalszej części postępowania, po zebraniu kompletu dowodów i przeprowadzeniu czynności z udziałem Ihora M. Motyw jego działania wciąż pozostaje zagadką.
Tragiczny bilans ataku nożownika
Do wstrząsających wydarzeń doszło w czwartek przed południem. Ihor M. wtargnął na teren klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Z kuchni zabrał nóż, którym następnie zaatakował pięć osób - czterech mężczyzn i jedną kobietę. Niestety, ksiądz, który próbował go obezwładnić, zmarł w wyniku odniesionych ran.
Dwie inne osoby w stanie ciężkim wciąż przebywają w szpitalu w Jarosławiu, a ich stan, według prokuratury, nie uległ pogorszeniu. Ranna kobieta jest hospitalizowana w Przeworsku. Piąta z ofiar ataku opuściła szpital w Przemyślu jeszcze w czwartek wieczorem.
Tajemnicza podróż Ihora M. do Polski
Śledczy starają się odtworzyć ostatnie dni podejrzanego. Ustalono, że mężczyzna wjechał do Polski z Niemiec w nocy 23 września przez przejście graniczne w Świecku. Jego celem było przekroczenie granicy z Ukrainą w Korczowej. Plany pokrzyżował brak obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. Ihor M. porzucił swój samochód w Korczowej, a do Jarosławia dotarł, korzystając z uprzejmości przypadkowych osób, które go podwiozły.
Samochód został zabezpieczony do dalszych badań. Śledczy przesłuchali już funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy mieli kontakt z mężczyzną, a także świadków i poszkodowanych, których stan na to pozwalał. Prokuratura poinformowała, że sąd, decydując o areszcie, wziął pod uwagę m.in. grożącą podejrzanemu karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu, ale niewykluczone, że wkrótce przejmie ją Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.