Spis treści
Wyniki sekcji zwłok zamordowanego księdza Stanisława z Jarosławia
Śledczy dysponują już pierwszymi informacjami na temat bezpośrednich przyczyn śmierci duchownego, który stracił życie 24 września na terenie opactwa w Jarosławiu. Jak potwierdziła w rozmowie z Radiem ESKA Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, na ciele zamordowanego kapłana zidentyfikowano łącznie dziewięć ran. Biegli medycyny sądowej ustalili, że aż osiem z nich zadano przy użyciu noża.
Z ustaleń specjalistów wynika jednoznacznie, że wszystkie obrażenia skupiały się w obrębie tułowia zmarłego. Zdecydowanie najbardziej dotkliwe uszkodzenia zlokalizowano w rejonie klatki piersiowej, a głębokie rany płuc bezpośrednio doprowadziły do zgonu lubianego duchownego.
— Obrażenia były zlokalizowane w obrębie tułowia. Ciosy, które były zadane w okolice bezpośrednio klatki piersiowej, okolice płuc, okazały się śmiertelne, przyczyniły się bezpośrednio do zgonu — przekazała radiu ESKA Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Prokuratura w Przemyślu czeka na oficjalną opinię biegłego
Przedstawiciele organów ścigania stanowczo podkreślają, że obecne doniesienia opierają się wyłącznie na doraźnych wnioskach po badaniu ciała. Pełny obraz dramatycznej sytuacji zapewni dopiero szczegółowy raport, który sporządzi powołany ekspert.
— To są wstępne ustalenia wynikające z sekcji zwłok. Oczywiście oczekujemy jeszcze na pisemną opinię biegłego w tej sprawie — wyjaśniła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Kompletny protokół z badań prosektoryjnych powinien trafić na biurko śledczych w ciągu najbliższego czasu.
— Niezwłocznie, jak tylko będzie to możliwe. Z pewnością będzie to kwestia kilku dni — przekazała Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.
Pozyskana dokumentacja medyczna odegra kluczową rolę w dalszym dochodzeniu, pozwalając na precyzyjne odtworzenie mechanizmu zadawania ciosów przez oprawcę. W sprawie zabezpieczono również wyjątkowo drastyczne nagranie z udziałem nożownika, który doprowadził w Jarosławiu do tej krwawej masakry.
Bohaterska postawa drugiego księdza. Duchowny został ranny
Dramatyczne wydarzenia z końcówki września pociągnęły za sobą więcej ofiar, do których bez wątpienia zalicza się drugi z zaatakowanych kapłanów. W trakcie makabrycznego zajścia bardzo poważnych obrażeń doznał inny przebywający na miejscu duchowny, który heroicznie przyjął na siebie agresję napastnika. Jego zdecydowana reakcja zapobiegła rozlewowi krwi na większą skalę i uchroniła przed pewną śmiercią co najmniej kilka innych osób.
Obecnie policjanci pod ścisłym nadzorem prokuratury intensywnie pracują nad całościową rekonstrukcją ataku, weryfikując liczne ślady dowodowe. W przyszłości najważniejsze dla zamknięcia całego dochodzenia okażą się ostateczne ekspertyzy, które rzucą dodatkowe światło na potwierdzone już wstępnie osiem pchnięć ostrym narzędziem.
Współautor tekstu: Agnieszka Gazda-Muła.