Jarosław po ataku w opactwie. Więcej policjantów na ulicach, w sobotę marsz milczenia

2026-09-25 16:49

Jarosław pogrążony jest w żałobie po czwartkowej tragedii w opactwie. W odpowiedzi na atak, na ulicach miasta pojawiły się dodatkowe patrole policji, a mieszkańcy organizują marsz milczenia. Władze podkreślają, że najważniejsze jest teraz uspokojenie emocji i zapewnienie bezpieczeństwa, zwłaszcza dzieciom.

Po czwartkowych, dramatycznych wydarzeniach w opactwie sióstr benedyktynek, na ulicach Jarosławia można zaobserwować zwiększoną liczbę patroli policyjnych. Funkcjonariusze skupiają się na zapewnieniu bezpieczeństwa, szczególnie w rejonach placówek oświatowych. Mimo napiętej atmosfery, do tej pory w mieście nie doszło do żadnych incydentów.

Wzmocnione siły policji w Jarosławiu

Wojewoda podkarpacka, Teresa Kubas-Hul, poinformowała w rozmowie z PAP, że do miasta skierowano dodatkowych funkcjonariuszy z regionu. Zapewniła, że pozostaje w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Jak podkreśliła, w razie potrzeby do Jarosławia mogą zostać skierowane posiłki z innych części kraju.

- Na razie takiej potrzeby nie ma. Do tej pory nie odnotowaliśmy żadnych niepokojących incydentów w mieście

- zaznaczyła wojewoda.

Dodała również, że patrole policyjne koncentrują się na okolicach szkół i burs, gdzie przebywają zarówno polskie, jak i ukraińskie dzieci, a młodzież może liczyć na wsparcie psychologiczne. Rzecznik podkarpackiej policji, nadkom. Piotr Wojtunik, potwierdził, że do Jarosławia wysłano policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie. Z uwagi na narodowość sprawcy, funkcjonariusze zostali specjalnie wyczuleni na ewentualne incydenty o charakterze narodowościowym. Asp. szt. Anna Długosz z komendy w Jarosławiu potwierdziła, że piątek minął spokojnie.

Miasto w żałobie i zadumie

Burmistrz Jarosławia, Marcin Nazarewicz, w rozmowie z PAP przyznał, że w mieście panuje atmosfera refleksji i smutku.

- Panuje raczej nastrój żałoby i zadumy

- dodał.

Samorządowiec poinformował o wydaniu specjalnych zaleceń dla dyrektorów placówek oświatowych, które mają na celu wzmocnienie kontroli nad osobami wchodzącymi na teren szkół.

- Wydane zostało też zalecenie dyrektorom, aby dziś przeprowadzić rozmowy z dziećmi o tym, co się wydarzyło w czwartek. Tym bardziej że we wszystkich naszych szkołach mamy dzieci z Ukrainy

- powiedział Nazarewicz.

Burmistrz ocenił również, że służby zadziałały wzorowo.

- Była bardzo dobra współpraca, mieliśmy wsparcie wojewody i ministerstwa. Sprawca został szybko ujęty. To, co było do zrobienia, zostało zrobione bardzo dobrze

- powiedział.

Mówiąc o przyszłości, Nazarewicz podkreślił, że kluczowe jest teraz wyciszenie nastrojów.

- Chcemy robić wszystko, żeby nie eskalować emocji między Polakami a Ukraińcami. W przyszłość patrzymy z optymizmem

- dodał burmistrz Jarosławia.

Mieszkańcy organizują marsz milczenia

W odpowiedzi na tragedię, mieszkańcy Jarosławia organizują marsz milczenia. Jak donosi portal ekspresjaroslawski.pl, inicjatywa ma charakter spontaniczny. Marsz zaplanowano na sobotę, 26 września, na godzinę 19:00. Zgromadzenie, w którym według zgłoszenia ma wziąć udział około 300 osób, wyruszy z jarosławskiego Rynku i przejdzie pod klasztor, gdzie doszło do ataku. W piątek w jarosławskiej Kolegiacie odbyła się również msza święta w intencji ofiar.

Sprawca ataku z zarzutami

Przypomnijmy, że w czwartek 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., zaatakował na terenie klasztoru pięć osób. Niestety, jedna z nich zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. W piątek prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI