Wojna o mięso na stypie w Gliwicach. Restauracja pokazała nagranie z monitoringu

Zamiast spokojnego pożegnania bliskiej osoby była awantura o mięso, a później internetowa burza. Stypa dla kilkunastu osób w gliwickiej Restauracji Kalimera zakończyła się sporem między organizatorką a lokalem. Kobieta miała twierdzić, że około 90 proc. mięsa nie zostało wydane rodzinie. Restauracja sprawdziła monitoring i przekonuje, że kamery zarejestrowały gości przekładających mięso ze stołów do własnych opakowań. Na tym jednak historia się nie skończyła.

Budynek Restauracji Kalimera. Na miniaturze goście stypy przy stole. O sporze o mięso przeczytasz na SE.
Autor: Restauracja Kalimera Gliwice/ Facebook

Stypa dla 19 osób. Potem zaczęła się awantura o mięso

Do sytuacji doszło 18 września 2026 roku w Restauracji Greckiej Kalimera, działającej w Hotelu Malinowski w Gliwicach. O godz. 13.30 rozpoczęła się tam stypa zorganizowana dla 19 osób. Za organizację spotkania odpowiadała pani Aldona.

Po zakończeniu uroczystości miało dojść do konfliktu. Jak twierdzą przedstawiciele restauracji, organizatorka skontaktowała się z lokalem i przekazała, że z przygotowanej stypy nie zostało spakowane około 90 proc. mięsa.

Kobieta miała sugerować, że za brak jedzenia odpowiada restauracja. Sprawa szybko zrobiła się poważna, bo zarzut dotyczył nie tylko niewydania pozostałego jedzenia, ale także zachowania pracowników lokalu.

Pracownicy Kalimery postanowili sprawdzić, co rzeczywiście wydarzyło się podczas stypy. Sięgnęli po nagrania z kamer monitoringu. Według restauracji obraz zarejestrowany przez kamery przedstawiał zupełnie inny przebieg wydarzeń.

Na nagraniu mają być widoczni uczestnicy stypy siedzący przy wspólnym stole. W pewnym momencie pracownica restauracji przynosi na stół półmisek z mięsem.

Jak twierdzą przedstawiciele lokalu, monitoring zarejestrował następnie osoby uczestniczące w spotkaniu, które zabierały mięso ze stołu i przekładały je do własnych torebek lub opakowań.

Restauracja opublikowała fragment nagrania, chcąc pokazać swoją wersję wydarzeń.

– Na nagraniu widać, jak osoby uczestniczące w stypie zabierają mięso ze stołów i przekładają je do własnych torebek/opakowań – przekazali przedstawiciele Kalimery.

Oto zdjęcia ze zdarzenia:

Chcieli pokazać nagranie klientce

Restauracja nie zakończyła sprawy na publikacji monitoringu. Kierownictwo lokalu zaprosiło organizatorkę stypy na spotkanie. Do rozmowy miało dojść 21 września o godz. 16. Celem było wspólne obejrzenie nagrania i wyjaśnienie, co dokładnie wydarzyło się po zakończeniu stypy.

Według restauracji kobieta nie pojawiła się jednak na umówionym spotkaniu. Właściciele lokalu podkreślają, że miała możliwość zapoznania się z materiałem z monitoringu i przedstawienia swojego stanowiska.

Na tym konflikt się nie zakończył. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się negatywne opinie dotyczące Restauracji Kalimera. Według przedstawicieli lokalu pojawiły się również zachęty do wystawiania kolejnych negatywnych ocen.

Restauracja zdecydowała się więc opublikować oficjalne oświadczenie oraz fragment nagrania.

–  Nie zgadzamy się na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat naszej restauracji i naszych pracowników – napisali przedstawiciele Kalimery.

Lokal podkreśla, że zależało mu przede wszystkim na przedstawieniu własnej wersji wydarzeń i obronie pracowników, których zachowanie zostało zakwestionowane.

Pracownica restauracji zabrała głos

W mediach społecznościowych wypowiedziała się również jedna z osób pracujących w Kalimerze.

Pracownica podkreśliła, że jest jej przykro z powodu zarzutów kierowanych pod adresem lokalu i jego personelu. Jak zaznaczyła, na co dzień obserwuje zaangażowanie pracowników w obsługę gości.

Mam nadzieję, że dzięki temu cała sytuacja zostanie spokojnie wyjaśniona – napisała.

Historia ze stypy w Gliwicach szybko nabrała rozgłosu w mediach społecznościowych. Z jednej strony pojawiły się zarzuty dotyczące niewydanego mięsa, z drugiej – odpowiedź restauracji oparta na zapisie monitoringu.

Kalimera twierdzi, że nagranie pokazuje uczestników stypy zabierających mięso ze stołu do własnych opakowań. Organizatorce spotkania zaproponowano obejrzenie całego materiału, jednak według restauracji nie doszło do zaplanowanego spotkania.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI