26 października został premierem Polski. Na rzecznika rządu wybrał Miss Polonię

26 października 1993 roku został mianowany na stanowiska premiera Polski po stworzeniu rządu koalicyjnego SLD-PSL. Jedną z jego pierwszych decyzji (10 listopada) było powierzenie stanowiska sekretarza prasowego (pełniącego zarazem funkcję rzecznika rządu). Czy Pawlak wybrał zaufaną osobę ze swojej partii? A może jakiegoś dziennikarza? Otóż nie! Nowy premier zdecydował się, że u jego boku pracować będzie Ewa Wachowicz, czyli zdobywczyni tytułu Miss Polonia z 1992 roku.

Ewa Wachowicz mówi do mikrofonu obok premiera Waldemara Pawlaka. O historii rzeczniczki rządu przeczytasz na SE.
Autor: Paweł Kopczyński/ PAP

Waldemar Pawlak premierem Polski

Waldemar Pawlak w 1990 roku wstąpił do Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego przewodniczącym po raz pierwszy został w czerwcu 1991 roku. W kwietniu 1992 roku objął również stanowisko prezesa Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. 5 czerwca 1992 roku prezydent Lech Wałęsa desygnował go, a Sejm powołał na premiera, czyniąc go najmłodszą osobą na tym stanowisku w historii III RP. Misja stworzenia koalicji chrześcijańsko-ludowo-liberalnej zakończyła się jednak niepowodzeniem już 10 lipca tego samego roku (o czym opowiadał m.in. słynny już dokument "Nocna zmiana"). 

Zobacz: Koniec sprawy TW „Bolka”. Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Lecha Wałęsy

Ponownie objął funkcję prezesa Rady Ministrów po wyborach parlamentarnych w 1993 roku, stając na czele rządu koalicyjnego SLD-PSL. Jego gabinet został ostatecznie odwołany 1 marca 1995 roku w wyniku konstruktywnego wotum nieufności, w którym koalicja SLD i PSL zaproponowała Józefa Oleksego jako nowego premiera. 

Miss Polonia rzeczniczką

W czasie sprawowania przez Pawlaka tej zaszczytnej funkcji, u jego boku stała Miss Polonia z 1992 roku. Ewa Wachowicz została uznana za najpiękniejszą Polkę, gdy miała 22 lata. Studiowała wtedy technologię żywności na Akademii Rolniczej w Krakowie. Gdy wróciła po urlopie dziekańskim na krakowską uczelnię, nagle dostała telefon od nowego premiera, z propozycją, by to właśnie ona... została jego sekretarzem prasowym.

Sprawdź: Nie żyje aktorka z "Barw szczęścia". Poruszające słowa Łukasza Schreibera. "Chciała zmieniać świat na lepszy"

- Nie było jej lekko: przez pierwsze trzy miesiące pracy w Urzędzie Rady Ministrów większość dziennikarzy nie zostawiła na niej suchej nitki. „Po stolicy” krążył nawet mało wybredny w treści kawał: Jaki jest numer do rzecznika rządu? 90 - 60 - 90. Były to oczywiście wymiary Miss (...) Żurnaliści wyłapali każdą wpadkę ślicznej pani sekretarz, łącznie z tą najsłynniejszą - zapytana o powody przyjęcia posady u Waldemara Pawlaka odpowiedziała: - Premierowi się nie odmawia. Za te słowa otrzymała „Srebrne Usta” w plebiscycie radiowej „Trójki” - czytamy wspomnienia tamtego okresu na oficjalnej stronie Wachowicz.

Z rozmowie z portalem Pomponik wspominała po latach:

- Przede wszystkim ja byłam sekretarzem prasowym premiera. Byłam odpowiedzialna za wizerunek premiera, ale też za wszystkie kontakty z mediami i prasą. Także mam taki mały sukcesik, ponieważ przekonałam wtedy premiera Pawlaka, abyśmy regularniespotykali się z dziennikarzami prasy regionalnej, żeby docierać właśnie do tych mniejszych gazet, ale żeby to był bezpośredni przekaz. (...) Ja przede wszystkim byłam zatrudniona jako sekretarz prasowy Waldemara Pawlaka jako premiera rządu i jak gdyby dla mnie było oczywiste, jeżeli on kończy swoją funkcję, to ja z nim

Sonda
Lubisz Ewę Wachowicz?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI