Zapłakana 5-latka na cmentarzu w Rudniku nad Sanem. Finał zaskakuje!

2019-08-12 14:13 Sylwia Indycka-Rosół
Zapłakana 5-latka na cmentarzu w Rudniku nad Sanem
Autor: Pixabay

Dziecko w niedzielę po południu na cmentarzu spotkała przypadkowa kobieta. Na miejsce wezwano policję.

Chwile grozy przeżyła dziewczynka, która zgubiła się wśród grobowców. Dziecko było roztrzęsione, a w pobliżu nie było jej opiekunów. Swoją pomoc zaoferowała jej przypadkowa starsza kobieta, która zdecydowała się wezwać policję.

- Funkcjonariusze wzięli dziecko do radiowozu i ruszyli w poszukiwaniu rodziców. Dziewczynka nie była w stanie podać adresu, powiedziała jedynie, że mieszka w rejonie ul. Konopnickiej. Kilkaset metrów dalej, 5-latka zauważyła przed posesją ojca. Rodzice nie wiedzieli, że córeczka została bez opieki - wyjaśnia dyżurny prasowy KPP w Nisku.

Okazało się, że dziecko bawiło się wcześniej z ciocią na placu zabaw. Następnie postanowiło odprowadzić ją na dworzec. Niestety, dziewczynka nie potrafiła odtworzyć drogi powrotnej do domu - tak trafiła na teren cmentarza.

Na szczęście dziecko nie odniosło żadnych obrażeń.