Ryszard D. trafił w ręce organów ścigania 5 marca 2024 roku. Do szokujących zdarzeń doszło podczas treningów na stadionie MOSiR w Sanoku. Prowadzący zajęcia mężczyzna polecił dwiema dwunastoletnim podopiecznym założenie nowych strojów sportowych. Dziewczynki miały przebierać się na gołe ciało w kantorku. W trakcie j edna z uczennic dostrzegła dziwny karton z wyciętym otworem i schowaną kamerą!
Przerażone nastolatki natychmiast zrelacjonowały incydent swoim rodzicom, a ci zaalarmowali służby. Funkcjonariusze błyskawicznie rozpoczęli śledztwo, zabezpieczając sprzęt elektroniczny należący do trenera.
Ryszard D. skazany. Finał sprawy
Sanocka prokuratura rejonowa sformułowała wobec oskarżonego łącznie sześć zarzutów. Pięć z nich dotyczyło zarzutu z art. 197 par. 3 pkt 2 (Kk przed nowelizacją), który mówi o zgwałceniu osoby małoletniej poniżej 15. roku życia. Prokuratura oskarżyła go o doprowadzenie podstępem małoletnich dziewczynek do poddania się innej czynności seksualnej. Trzy z tych zarzutów mówią o wielokrotnym doprowadzeniu do innej czynności seksualnej. Ryszard D. miał dotykać piersi i pośladków dziewczynek pod przykrywką przyjacielskiego obejmowania.
W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Krośnie zmodyfikował kwalifikację czynów. Ostatecznie uznano mężczyznę za winnego seksualnego wykorzystania trzech nastolatek. Równocześnie skład orzekający oczyścił go z zarzutów dotyczących dwóch kolejnych, niezidentyfikowanych pokrzywdzonych.
Były wuefista został także pociągnięty do odpowiedzialności za pogwałcenie prywatności. Zarzut ten dotyczył potajemnego rejestrowania wizerunku nagich osób przy użyciu sprzętu ukrytego w tekturowym pudełku.
Krośnieński sąd pierwotnie wymierzył oskarżonemu łączną karę czterech lat za kratami oraz orzekł dziesięcioletni zakaz pracy z nieletnimi. Z takim rozstrzygnięciem nie zgodziły się obie strony, wnosząc o apelację.
Samo postępowanie odwoławcze toczyło się za zamkniętymi drzwiami, jednak na ogłoszenie werdyktu zezwolono wejść przedstawicielom mediów.
Ostatecznie rzeszowski Sąd Apelacyjny zdecydował o podwyższeniu wyroku, skazując Ryszarda D. na pięć lat więzienia. Utrzymano również w mocy dziesięcioletni zakaz pracy z dziećmi. Jeden z punktów wyroku uchylono i przekazano do ponownej analizy.
Został uchylony wyrok do ponownego rozpoznania w części, w której sąd I instancji uniewinnił oskarżonego. Zatem tutaj jakby ten temat będzie nadal badany, będzie poddawany ocenie, analizie przez sąd w I instancji. Oczywiście jest mi ciężko też tak na gorąco tutaj skomentować ten wyrok. Na pewno będzie on poddawany wnikliwej analizie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem tego wyroku, o co z pewnością wniosek złożę – przekazała w rozmowie z dziennikarzami adwokat Katarzyna Pietruszka, obrońca Ryszarda D.
Ze względu na interes uczestników postępowania, prawniczka nie chciała zagłębiać się w szczegóły. Rodzice jednej z dziewczynek z nieskrywaną ulgą przyjęli decyzję sądu.
Fajnie. Dostał więcej i jestem zadowolona. Uzasadnienie było bardzo dobre. Sąd dostrzegł wszystkie rzeczy, o które nam chodziło i naprawdę jesteśmy zadowoleni – mówiła mama.
W krótkiej rozmowie z prasą rodzice zaznaczyli, że nie mogą ujawniać detali sprawy, jednak wyrok bardzo ich usatysfakcjonował, co skwitowali słowami: „Nie możemy dużo mówić, ale cieszymy się”.
Opiekunowie przyznali jednocześnie, że uwagi dotyczące niewłaściwego zachowania nauczyciela zgłaszano już wcześniej. Odmówili jednak szerszego komentowania tego wątku, chcąc chronić swoje dzieci, które nadal uczęszczają do tej samej placówki.