Spis treści
19-latek podpalił wiatę śmietnikową na ulicy Świdnickiej w Katowicach
Do groźnego incydentu doszło w połowie marca 2026 roku na katowickiej ulicy Świdnickiej. To właśnie tam niespodziewanie stanęła w płomieniach wiata przeznaczona na odpady. Żywioł bardzo szybko wymknął się spod kontroli, a szalejący ogień błyskawicznie przeniósł się na zaparkowane w bezpośrednim sąsiedztwie samochody osobowe.
Gdy służbom ostatecznie udało się opanować sytuację, na jaw wyszła prawdziwa skala zniszczeń. Ogień strawił łącznie aż dziewięć aut. Poszkodowani właściciele pojazdów oszacowali swoje straty na kwotę przekraczającą 160 tysięcy złotych.
Od samego początku na miejscu zdarzenia intensywnie pracowali funkcjonariusze z III Komisariatu Policji w Katowicach. Mundurowi przeprowadzili szczegółowe oględziny i starannie zabezpieczyli pozostawione ślady. Już wstępne analizy bezspornie wykazały, że wybuch pożaru nie był nieszczęśliwym wypadkiem, a efektem celowego podpalenia wiaty śmietnikowej.
Zatrzymany 19-latek usłyszał zarzuty. Grozi mu 8 lat więzienia
Kryminalni z katowickiej „trójki” natychmiast ruszyli do akcji. Zebrany materiał dowodowy pozwolił im jeszcze tego samego dnia wytypować głównego podejrzanego. Wkrótce potem 19-letni sprawca został zatrzymany i przewieziony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód.
W trakcie przesłuchania młody mężczyzna usłyszał aż dziesięć zarzutów, które dotyczyły zniszczenia mienia w zbiegu z czynem o charakterze chuligańskim. Na tym jednak nie koniec jego problemów z prawem. Śledczy dowiedli bowiem, że w lutym 19-latek próbował również oszukać jedną z placówek bankowych.
Prokurator nadzorujący śledztwo postanowił zastosować wobec zatrzymanego adekwatne środki zapobiegawcze. Mężczyzna dostał zakaz opuszczania kraju, musiał wpłacić poręczenie majątkowe, a także został objęty ścisłym dozorem policyjnym. Za popełnione przestępstwa 19-latkowi grozi teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Śledczy podkreślają, że sprawa wciąż ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nie wykluczają, że w toku śledztwa na jaw wyjdą kolejne fakty związane z okolicznościami tego pożaru.
