W sobotę, 29 maja 2026 roku, na Hałdzie Kostuchna w Katowicach rozpoczęły się dwudniowe zawody Runmageddon. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń sportowych w Polsce, podczas którego uczestnicy pokonują trasę pełną przeszkód, błota, wody, lin, ścianek i innych wymagających wyzwań.
Jak podkreślają organizatorzy, w Runmageddonie liczy się nie tylko wynik, ale przede wszystkim dobra zabawa, przełamywanie własnych ograniczeń oraz wzajemna pomoc między zawodnikami. Tym razem szczególną uwagę uczestników i internautów przykuła historia pani Aleksandry. Organizatorzy nie kryli zachwytu.
– Niesamowita historia pani Aleksandry, która wczoraj ukończyła swój czwarty Runmageddon! Siła i charakter nie znają limitów. Wzór i inspiracja! – napisano w mediach społecznościowych Runmageddonu.
Sama bohaterka wydarzenia przyznała, że tegoroczna trasa była wyjątkowo wymagająca.
88 lat skończyłam 18 maja, czyli niedawno. Trudno, ciężka trasa. Zamówili deszcz i udało im się to. Błota pełno. Niebezpiecznie, bałam się, że można się poślizgnąć. To jest mój czwarty Runmageddon – dwa razy byłam w Krakowie, raz w Gliwicach. Każdy jest dobry, bo sprawdza naszą moc, energię, naszą sprawność, zaradność. I o to chodzi. I ja sobie taki prezent zrobiłam – powiedziała seniorka.
Po pokonaniu wszystkich przeszkód i dotarciu do mety nie kryła radości.
Ja mam moc! – krzyczała pani Aleksandra, odbierając zasłużone gratulacje.
Jej występ szybko stał się inspiracją dla wielu uczestników. Trudno o lepszy dowód na to, że pasja, determinacja i chęć podejmowania wyzwań nie mają wieku.