Cztery osoby zginęły na A1. W kabinie ciężarówki odkryto ważny dowód w sprawie

2026-09-03 10:29

Tragiczny wypadek na autostradzie A1 pod Częstochową pociągnął za sobą śmierć czterech osób i obrażenia kolejnych czterech. 32-letni kierowca, który wjechał ciężarówką w wóz drogowców, usłyszał zarzuty. Oprócz nieumyślnego spowodowania katastrofy śledczy podejrzewają go o ukrywanie dokumentów innych kierowców. Śledczy badają, czy sprzęt służył do manipulacji czasem pracy za kierownicą.

Wypadek na A1 pod Częstochową. Karty w kabinie 32-letniego kierowcy

Dramatyczne zderzenie na autostradzie A1 w okolicach Częstochowy ujawnia nowe fakty. 32-letni kierowca ciężarówki, odpowiedzialny za wjechanie w samochód techniczny drogowców, odpowie przed sądem. Prokuratura oskarża go nie tylko o nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, ale także postawiła zarzut dotyczący ukrywania kart kierowców wystawionych na inne osoby.

Bilans wtorkowego wypadku to cztery ofiary śmiertelne i cztery osoby ranne. Kierowca trafił do aresztu, a prokuratura złożyła wniosek o jego izolację na czas trwania śledztwa. Grozi mu od pół roku do nawet ośmiu lat więzienia.

Największe zaskoczenie wzbudziły jednak dodatkowe ustalenia śledczych.

W kabinie prowadzonego przez niego pojazdu odkryto dokumenty przypisane do dwóch innych mężczyzn. Mowa o osobistych kartach wyposażonych w mikroczip, które po umieszczeniu w tachografie przypisują czas jazdy do konkretnego nazwiska i rejestrują całą trasę.

Obecnie prokuratura sprawdza, skąd karty znalazły się w ciężarówce i czy 32-latek używał ich do fałszowania swojego czasu spędzanego za kierownicą.

Śledczy przesłuchali już właścicieli odnalezionych dokumentów. Obydwaj przekonują, że w żadnym wypadku nie udostępnili swoich kart zatrzymanemu kierowcy.

Ten fragment śledztwa może być przełomowy dla całej sprawy.

Kierowca ciężarówki usłyszał zarzuty. Mówi, że nic nie pamięta

Podejrzany przyznał się, że doprowadził do śmiertelnego zdarzenia na autostradzie. Tłumaczy jednak śledczym, że zupełnie wyparł z pamięci moment samego uderzenia.

Mężczyzna odrzuca jednak drugi zarzut, stanowczo zaprzeczając, by ukrywał karty kolegów po fachu. Śledczy przeanalizują zabezpieczone w pojeździe dokumenty i szczegółowo zbadają odczyty z tachografu. Muszą jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy 32-latek posługiwał się nieswoimi kartami i czy próbował w ten sposób ukryć przekraczanie dozwolonego czasu za kierownicą.

Przypomnijmy, że tragedia wydarzyła się we wtorek na trasie A1 niedaleko Częstochowy. Rozpędzona ciężarówka staranowała wóz służby drogowej, obok którego znajdowali się pracownicy przeprowadzający naprawy.

W wyniku zdarzenia śmierć poniosły cztery osoby, a kolejne cztery przetransportowano do szpitali z obrażeniami. Dochodzenie w tej sprawie powierzono Prokuraturze Okręgowej w Częstochowie, która analizuje wiele aspektów tragicznego zdarzenia. Oprócz winy kierowcy, śledczy przyjrzą się kwestii zabezpieczenia robót drogowych. Celem jest sprawdzenie, czy oznakowanie na trasie spełniało wszelkie standardy.

Funkcjonariusze apelują o pomoc i poszukują kierowców dysponujących nagraniami z miejsca wypadku lub momentu poprzedzającego uderzenie, na których widać by było ustawienie pojazdów i zabezpieczeń.

Prokurator wnioskuje o tymczasowy areszt dla kierowcy z A1

Ze względu na powagę sytuacji, prokurator wystąpił z wnioskiem o aresztowanie 32-latka. Tłumaczy to ciężarem gatunkowym postawionych mu zarzutów oraz ryzykiem prób manipulowania zeznaniami świadków.

Prokurator złożył do sądu wniosek o o zastosowanie wobec Dominika D. tymczasowego aresztowania, gdyż takie przestępstwo jest zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności, a także uzasadnioną obawą matactwa z jego strony - mówi dla radia "ESKA" prokurator Tomasz Ozimek z prokuratury okręgowej w Częstochowie.

Decyzja sądu dotycząca aresztowania ma zapaść w najbliższy czwartek.

Prowadzone śledztwo musi ostatecznie wyjaśnić nie tylko same przyczyny i przebieg katastrofy, ale również rolę odnalezionych w pojeździe kart i to, czy posłużyły one sprawcy do fałszowania czasu pracy przed tragicznym uderzeniem.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki