Aktualizacja, godz. 18:30
Tragiczny finał akcji ratunkowej na Zalewie Chechło-Nakło. Policja poinformowała, że mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować 16-letniego mieszkańca Piekar Śląskich, który zniknął pod wodą. Lekarz stwierdził zgon nastolatka. Na miejscu pracował prokurator, a śledczy wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Wcześniej informowaliśmy:
We wtorkowe popołudnie doszło do niezwykle niebezpiecznej sytuacji na Zalewie Chechło-Nakło (powiat tarnogórski). Znajomi 16-letniego chłopaka przeżyli prawdziwy dramat, gdy nastolatek niespodziewanie zniknął pod powierzchnią wody. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe.
Dramatyczne zgłoszenie
Informacja o tragicznym zdarzeniu dotarła do ratowników w Tarnowskich Górach krótko przed godziną 16:00. To właśnie wtedy przerażeni koledzy 16-latka powiadomili służby o tym, że chłopak nie wypłynął na powierzchnię i znajduje się pod wodą.
Akcja nurków na Zalewie Chechło-Nakło. Trwa reanimacja
Do akcji poszukiwawczej niezwłocznie zadysponowano specjalistyczne jednostki, w tym nurków. Rozpoczęła się desperacka walka z upływającym czasem. Oficjalne informacje w tej sprawie przekazała rzeczniczka straży pożarnej z Tarnowskich Gór.
Polecany artykuł:
- Z informacji, które wpłynęły do stanowiska kierowania w Tarnowskich Górach wynika, że koledzy 16-latka zgłosili, że jest pod wodą. 16-letni chłopak został wyciągnięty z wody o godz. 16:40 przez specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego w Bytomiu. Na ten moment są podejmowane czynności reanimacyjne przez obecny na miejscu zespół ratownictwa medycznego
- przekazała kpt. mgr inż. Joanna Cichoń z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach.
W działaniach ratunkowych na terenie Zalewu Chechło-Nakło zaangażowano duże siły. Na miejscu pracują druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej, strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Tarnowskich Gór, a także specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Bytomia.
Więcej szczegółów przekażemy wkrótce.