Gilowice: Tak zginęła ciężarna Gosia. Córka w fatalnym stanie [REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ]

2020-10-23 14:13 bw kaz
Tak zginęła ciężarna Gosia. Córka w fatalnym stanie
Autor: POLICJA ŚLĄSKA, ARCHIWUM PRYWATNE Tak zginęła ciężarna Gosia. Córka w fatalnym stanie

"Super Express" ustalił, jak doszło do tragicznego w skutkach wypadku w Gilowicach. Tak zginęła ciężarna Małgorzata R., którą potrącił kierujący osobówką mężczyzna. Jej 3-letnia córeczka trafiła w ciężkim stanie do szpitala. Dramat rozgrywał się na oczach męża i ojca! Szczegóły zdarzenia są wstrząsające. Oto rekonstrukcja zdarzeń.

Tragiczny wypadek w Gilowicach. Rekonstrukcja zdarzeń: Tak zginęła ciężarna Gosia

Tragiczne sceny w Gilowicach rozegrały się w czwartek, 22 października, na ulicy Zakopiańskiej. Minęła godzina 15:00, kiedy ciężarna Małgorzata R. wraz z 3-letnią córeczką postanowiły wybrać się do koleżanki na kawę. Miały poplotkować i miło spędzić czas. Nieco dalej obserwował je mąż i ojciec Andrzej R., który wzrokiem odprowadzał najbliższe mu osoby. Wtedy stało się coś strasznego. Kilka minut po godz. 15:00 kobieta usłyszała pisk opon. To samochód osobowy marki Hyundai pędził w ich kierunku. 68-letni kierowca, który prowadził auto, z nieustalonych dotąd przyczyn stracił panowanie nad kierownicą. Najpierw zjechał do przydrożnego rowu, gdzie otarł się o drzewo. Gosia z córką stały jednak za blisko i nie zdążyły odskoczyć, gdy samochód odbijając się od drzewa z impetem w nie uderzył. Najbardziej ucierpiała ciężarna matka. Według nieoficjalnych ustaleń, została przygnieciona przez samochód. Na miejsce przyjechały wszystkie służby: policja, straż pożarna, pogotowie. Około godz. 15:30 spod auta kobietę wyciągali strażacy. Sprawca wypadku miał próbować im pomóc, podobnie jak mąż, który natychmiast przybiegł na miejsce zdarzenia, gdy zobaczył, co się stało. 

Tragiczny wypadek w Gilowicach. Rekonstrukcja zdarzeń: Gosia zmarła mimo reanimacji

Kiedy udało się wydostać Małgorzatę R., rozpoczęła się walka o jej życie. Niestety, mimo przeprowadzonej reanimacji kobieta zmarła. Lekarz na miejscu stwierdził jej zgon. W tym samym czasie medycy walczyli o życie 3-letniej dziewczynki. Jej obrażenia okazały się bardzo poważne, ale - na szczęście - nie śmiertelne. Została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Krakowie. Jej stan zdrowia lekarze określają jako krytyczny. Na miejscu przez długi czas pracowały służby, do których dołączyli między innymi przedstawiciele prokuratury. Dopiero o godz. 19:02 droga wojewódzka nr 946 została odblokowana.

Tragiczny wypadek w Gilowicach. Rekonstrukcja zdarzeń: Sprawca potrącenia był trzeźwy

To ruchliwa droga, niebezpieczna. - Do tej tragedii nie powinno dojść, ale niestety doszło. Bywają tu wypadki, zwłaszcza zimą. Ludzie jeżdżą szybko, nie stosują się do przepisów, bo to prosty odcinek - mówi w rozmowie z "Super Expressem" sołtys Andrzej Drobisz. Jak ustalili funkcjonariusze, 68-letni sprawca potrącenia był trzeźwy i posiadał uprawnienia do kierowania. Sprawę bada teraz prokuratura w Żywcu, ale informacji udziela również ta z Bielska-Białej. - Przeprowadziliśmy oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. Przesłuchujemy także świadków - mówi dla "SE" Agnieszka Michulec z Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. - Sekcja zwłok kobiety, która zginęła, zaplanowana jest na poniedziałek, 26 października - dodaje. 

Tragiczny wypadek w Gilowicach. Rekonstrukcja zdarzeń: W miejscu zdarzenia płoną znicze

W piątek, 23 października, na miejscu zdarzenia odbędą się jeszcze działania z udziałem podejrzanego. Kierujący osobówką ma dokładnie wytłumaczyć policjantom, co sprawiło, że stracił panowanie nad kierownicą i jak to się stało, że kobieta wraz z córką znalazły się pod kołami jego samochodu.

Cała wieś pogrążona jest w żałobie. - To była wspaniała, życzliwa rodzina - mówią nam sąsiedzi. Andrzej R. i Małgorzata R., oprócz 3-letniej córeczki, która walczy o życie w szpitalu, mieli jeszcze roczne dziecko. Pani Gosia była w ciąży z trzecim. - Łzy same cisną się do oczu - mówią znajomi rodziny. Już dziś przy drodze, w feralnym miejscu wypadku, zapalone zostały pierwsze znicze. Gilowice długo się z tej tragedii nie otrząsną. 

Ginekolog, dr Maciej Jędrzejko: Kobiety będą umierać. Matki i ojcowie będą popełniać samobójstwa [Super Raport]