Groźny wypadek na A4. Zderzyły się dwa autokary przewożące dzieci

2026-05-25 10:54

Pięcioro dzieci odniosło obrażenia w wyniku zderzenia dwóch autokarów na autostradzie A4 w Mysłowicach. Na miejscu zdarzenia interweniują służby ratunkowe, a podróżujący w stronę Wrocławia muszą mierzyć się z gigantycznymi zatorami. Korek ciągnie się już do punktów poboru opłat.

Zderzenie autokarów na A4

i

Autor: Grzegorz Kasperczyk

Groźne zdarzenie na A4 w Mysłowicach. Pięcioro dzieci poszkodowanych

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w poniedziałek 25 maja na 347. kilometrze autostrady A4 w okolicach Mysłowic. Zderzyły się tam ze sobą dwa autokary, w których znajdowały się grupy dzieci. Do akcji natychmiast ruszyły jednostki straży pożarnej, policja oraz karetki pogotowia.

Według pierwszych doniesień, w wyniku zdarzenia ucierpiało pięcioro nieletnich pasażerów. Medycy od razu przystąpili do oceny stanu ich zdrowia bezpośrednio na miejscu wypadku. Dotychczasowe informacje nie wskazują na konieczność przewiezienia któregokolwiek z młodych pacjentów do placówki medycznej.

– Na chwilę obecną nie mamy informacji, żeby któreś z dzieci miało być transportowane do szpitala. Na miejscu są załogi pogotowia ratunkowego, które badają dzieci – przekazał redakcji "ESKI" dyżurny komisariatu autostradowego.

Wojciech Chojnowski, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach, poinformował, że przyczyną incydentu było niezachowanie bezpiecznego dystansu przez kierowcę jednego z pojazdów. Oboma autokarami przemieszczało się w sumie 90 osób, z czego większość stanowiły dzieci.

Ogromne utrudnienia i wielki korek na A4 w stronę Wrocławia

Wydarzenie to doprowadziło do gigantycznych problemów komunikacyjnych na autostradzie. Ruch w stronę Wrocławia, a także częściowo w kierunku Krakowa, został mocno ograniczony ze względu na zablokowane pasy. Jeszcze przed godziną 11 zator drogowy mierzył ponad 10 kilometrów długości.

Ratownicy i służby porządkowe intensywnie działają, by jak najszybciej przywrócić pełną płynność ruchu. Strażacy zajęli się uprzątaniem pozostałości po wypadku i przygotowaniem kolejnego pasa do użytku dla kierowców.

– Jeden pas jest drożny, dwa są zablokowane. Straż pożarna udrażnia drugi pas ruchu, więc powinien zostać odblokowany przed godziną 11.00 - przekazał dyżurny.

Sytuacja dla jadących w kierunku Wrocławia robi się coraz trudniejsza, gdyż kolejka aut nieustannie rośnie i dociera już do bramek w Brzęczkowicach oraz samych Mysłowicach. Zmotoryzowani muszą wykazać się dużą dozą cierpliwości.

Wstępne badania alkomatem potwierdziły, że mężczyźni prowadzący autokary byli trzeźwi. Funkcjonariusze policji zajmą się teraz dokładnym zbadaniem szczegółów tego wypadku. Przedstawiciele służb proszą kierowców o zachowanie podwyższonej ostrożności w obszarze interwencji i bezwzględne stosowanie się do wydawanych komend.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki