Katowice POŚMIEWISKIEM na cały kraj! Nie uwierzysz, dlaczego [WIDEO]

2019-11-06 15:58 RS
Katowice posmiewiskiem na cały kraj
Autor: Miasto jest Wasze z Makeabetterplace.com/Facebook.com

Jak wytłumaczyć fakt, że jeden z mieszkańców Katowic poprosił o odgarnięcie leżących, suchych liści, a w zamian otrzymał usługę... ich koszenia! To historia z Katowic, która wzbudziła szczere zdziwienie wśród internautów i mieszkańców stolicy woj. śląskiego.

Ale od początku. Jak relacjonuje Polsat News jeden z mieszkańców Katowic, konkretnie dzielnicy Brynów, poprosił magistrat, by odgarnąć zalegające liście sprzed bloku przy ulicy Kossak-Szczuckiej. Zamiast specjalistycznej dmuchawy, która pozbyłaby się w mig problemu na miejsce przyjechała grupa uzbrojonych w kosiarki pięciu mężczyzn. Zapaleni "kosiarze" przystąpili do czynności. A mieszkaniec Katowic całe absurdalne zajście nagrał i przesłał wideo Fundacji Makeabetterplace.com. Ta opublikowała nagranie na swoim profilu społecznościowym. 

Wedle informacji Polsatu, i tu zaskoczenia nie będzie, koszenie nie spowodowało, że problem zniknął. Liście dalej zalegają w tym samym miejscu. Prezes wspomnianej fundacji Marek Strzałkowski jest zdumiony tym, co wydarzyło się pod blokiem.

- Kiedy wydaje Ci się, że pewnego poziomu marnotrawstwa publicznych pieniędzy, niekompetencji, lenistwa i żenady nie da się przekroczyć. Miasto Katowice kosi suche liście za wasze pieniądze - powiedział Marek Strzałkowski, prezes wspomnianej fundacji. - Zniszczone schody, zaniedbany plac, dziury w drodze wewnętrznej, brak możliwości spełnienia ustaleń wykupów sprzed 30 lat. To wszystko miasto tłumaczy brakiem pieniędzy. I nic dziwnego, że nie ma pieniędzy skoro kosi suche liście, buduje kibel w centrum miasta za 1.2 mln zł w budynku za 4.5 mln zł oraz otwiera biuro w Los Angelesie. Jeśli pieniądze są marnowane przy tak mało znaczącym zadaniu jak koszenie liści, to co się dzieje przy dużych projektach infrastrukturalnych? - zastanawia się Strzałkowski.

Poprosiliśmy o komentarz katowicki Urząd Miasta. Czekamy na odpowiedź.