Maleństwo zginęło w koszmarnym wypadku pod Janowem. "Poduszki powinny być włączone" [NOWE FAKTY]

2020-11-26 17:42 km
Maleństwo zginęło w KOSZMARNYM wypadku koło Częstochowy. Poduszki powinny być włączone [NOWE FAKTY]
Autor: Śląska Policja Maleństwo zginęło w KOSZMARNYM wypadku koło Częstochowy. "Poduszki powinny być włączone"

W miniony poniedziałek (23.11.2020) pod Janowem (powiat częstochowski, woj. śląskie) doszło do koszmarnego w skutkach wypadku. 18-letnia kobieta, która prowadziła samochód roztrzaskała auto na drzewie. Niestety zdarzenia nie przeżyła dwuletnia córka kobiety i jej partnera. Pojawiły się nowe ustalenia w tej sprawie.

Wypadek na DK46 pod Janowem. Matka zmiażdżyła auto na drzewie

Takiego koszmarnego finału wycieczki nikt nie miał prawa się spodziewać. W miniony poniedziałek (23.11.2020), ok. godziny 19:00 policjanci pojawili się na miejscu tragicznego w skutkach wypadku. Zginęło 2-letnie dziecko, a dwoje dorosłych strażacy uwolnili z wraku pojazdu - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że na odcinku drogi między Bystranowicami a Apolonką samochód volvo, którym kierowała 18-latka wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewo. Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że przyczyną tego zdarzenia było niedostosowanie prędkości do panujących na drodze warunków - czytamy w komunikacie Śląskiej Policji.

Kierująca z ogólnymi potłuczeniami oraz 26-letni pasażer z urazem kręgosłupa zostali przewiezieni do szpitala.

Koszmarny wypadek pod Janowem. "Poduszki powinny być włączone"

Dziennikarze "Super Expressu" ustalili, że rodzina mogła wybierać się na wycieczkę, o czym świadczyła znaleziona w pojeździe walizka podróżna. Tymczasem biegły do spraw technik motoryzacyjnych zbadał warunki, w jakich przewożone było maleństwo. Jak poinformował Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, cytowany przez portal tvn.24.pl - siedziało przodem do kierunku jazdy, a poduszki powietrzne były wyłączone.

Policjantka z Częstochowy Sabina Chyra-Giereś potwierdza, że nie doszło do złamania przepisów.

- Poduszki muszą być wyłączone, gdy dziecko podróżuje tyłem do kierunku jazdy. Gdy siedzi przodem, ze względów bezpieczeństwa powinny być włączone, jeśli samochód jest w nie wyposażony. Ale nie jest to obowiązek - mówi rzeczniczka częstochowskiej policji, cytowana przez tvn24.pl.

Rodzinie i najbliższym ofiary składamy wyrazy głębokiego współczucia. Kierowcom nie tylko z regionu przypominamy o ostrożnej jeździe. Apelujemy o zdjęcie nogi z gazu i zachowanie odpowiedniego poziomu koncentracji.

Wypadek w Koszalinie. Pod kołami pociągu zginął mężczyzna