Siemianowice Śląskie. Tragiczna ŚMIERĆ w kopalni! ZWŁOKI w nieczynnym szybie

Siemianowice Śląskie. Tragiczna ŚMIERĆ młodego mężczyzny. Wpadł do nieczynnego szybu
Autor: Dariusz Sankowski/cc0/pixabay Ciało mężczyzny odnaleziono na głębokości prawie 90 metrów.

Dzisiaj (26 listopada) na terenie nieczynnej kopalni węgla kamiennego w Siemianowicach Śląskich doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął młody mężczyzna. 37-latek prowadzący prace przy nieczynnym szybie stracił równowagę i wpadł do środka. Niestety nie miał szans na przeżycie i zginął na miejscu. Jego zwłoki odnaleziono na głębokości 88 metrów.

O wypadku w nieczynnej od 1993 roku kopalni węgla kamiennego w Siemianowicach Śląskich poinformował "Dziennik Zachodni". W czwartek, 26 listopada około godz. 11.00 młody mężczyzna prowadzący prace przy szybie Bańgów stracił równowagę i wpadł do środka. Niestety nie miał szans na przeżycie i poniósł śmierć na miejscu. Jego ciało odnaleziono na głębokości 88 metrów. 

Według informacji "Dziennika Zachodniego" tragicznie zmarły mężczyzna miał 37 lat i był doświadczonym pracownikiem. Z górnictwem był związany od 2006 roku. Na terenie kopalni Siemianowice pracował jako członek brygady remontowej Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń.