Pijany kierowca wjechał w bawiące się dzieci. 11-latka zabrał śmigłowiec LPR

Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotnie popołudnie w Starym Bielsku. Samochód osobowy zjechał z jezdni i potrącił 11-letniego chłopca bawiącego się przed domem. Pozostałym dzieciom udało się uciec przed nadjeżdżającym autem. Rannego chłopca przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR. Sprawca wypadku, 26-letni mężczyzna, miał blisko dwa promile alkoholu we krwi i zachowywał się agresywnie po zatrzymaniu.

Strażak obserwuje lądujący żółty śmigłowiec LPR i karetkę pogotowia. O wypadku w Starym Bielsku przeczytasz na SE.
Autor: Mirosław Jamro, Prasa Beskidzka

Wypadek na ulicy Kupieckiej w Starym Bielsku

Do zdarzenia doszło w sobotę, 10 października, tuż po godzinie 16:20. Prowadzący osobowego peugeota przemieszczał się ulicą Kupiecką w stronę Zapłocia Małego. Na jednym z zakrętów kierowca utracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w grupę dzieci bawiących się przy pobliskiej posesji.

W wyniku zdarzenia potrącony został jeden z chłopców. Pozostałym dzieciom udało się uniknąć obrażeń, zdołały uciec w ostatniej chwili. Pojazd sprawcy uderzył również w zaparkowanego w pobliżu fiata.

11-letni chłopiec trafił do szpitala śmigłowcem LPR

Do akcji ratunkowej natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej z JRG2 w Bielsku-Białej oraz OSP Stare Bielsko. Stan rannego dziecka był na tyle poważny, że podjęto decyzję o zadysponowaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Z informacji przekazanych przez asp. sztab. Artura Byrskiego z jednostki w Bielsku-Białej wynika, że ofiarą potrącenia okazał się 11-letni chłopiec.

Strażacy zabezpieczyli miejsce lądowania i startu śmigłowca. Poszkodowane dziecko, ze zdiagnozowanym urazem głowy, zostało przetransportowane do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka zlokalizowanego w Katowicach-Ligocie.

26-letni sprawca awanturował się w radiowozie

Funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczali miejsce wypadku, zbadali trzeźwość 26-letniego kierowcy. Okazało się, że mężczyzna miał w organizmie niemal dwa promile alkoholu.

Sprawca został natychmiast zatrzymany i skuty kajdankami. Z relacji jednego z mieszkańców pobliskich domów przekazanej portalowi "bielsko-biała.pl" wynika, że po umieszczeniu 26-latka w radiowozie, stawał się on coraz bardziej agresywny i awanturował się z mundurowymi.

Atak nożownika w Cieszynie:

Zatrzymany 26-latek usłyszy zarzuty w prokuraturze

Pijany kierowca zostanie doprowadzony w poniedziałek do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione oficjalne zarzuty. Sprawa jest w toku, a funkcjonariusze policji prowadzą dalsze czynności.

W akcji ratunkowej brały udział jednostki straży pożarnej z JRG2 i OSP Stare Bielsko, zespół ratownictwa medycznego, załoga śmigłowca LPR Ratownik 4 z Katowic oraz aż trzy patrole policji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI