Spis treści
Brak wyników poszukiwań Karoliny Wróbel
Od tajemniczego zniknięcia Karoliny Wróbel z Czechowic-Dziedzic minęło już sporo czasu. Chociaż policjanci, prokuratorzy, rodzina oraz wynajęci detektywi podejmowali rozmaite działania i przeszukiwali kolejne tereny, do dziś nie udało się namierzyć zaginionej.
Nadal nikt nie potrafi powiedzieć, co dokładnie przytrafiło się Karolinie po jej zniknięciu.
Co przyniosły czerwcowe poszukiwania nad Wisłą?
Jedną z ważniejszych akcji zorganizowano w czerwcu 2026 roku. Eksperci dokładnie sprawdzili wtedy końcowy fragment rzeki Wisły, w miejscu, gdzie przez długi czas utrzymywał się zator rzeczny.
Właśnie ten obszar wymagał skrupulatnego zbadania, ponieważ śledczy brali pod uwagę jedną z konkretnych teorii dotyczących losów zaginionej.
Niestety, te poszukiwania również zakończyły się fiaskiem i Karolina nadal figuruje jako osoba poszukiwana.
To jednak nie zniechęca niezależnych grup do dalszych działań. Z informacji przekazanych przez Dawida Burzackiego, który kieruje zespołem dziennikarzy i detektywów, wynika, że w ostatnich dniach ponownie przeprowadzono w terenie konkretne czynności poszukiwawcze.
— Pomimo upływu kolejnych miesięcy ta sprawa cały czas jest dla nas aktualna. Tylko w ubiegłym tygodniu i na początku sierpnia realizowaliśmy szereg czynności terenowych z wykorzystaniem psów specjalistycznych przeszkolonych do poszukiwania zapachu zwłok — mówi Burzacki.
Ekspert podkreśla, że ich działania skupiają się obecnie na weryfikacji i wykluczaniu kolejnych lokalizacji, w których mogłyby zostać ukryte zwłoki zaginionej kobiety.
Działania w ramach poszukiwań Karoliny Wróbel:
Brat zaginionej na badaniu wariografem
Z informacji pochodzących od osób zaznajomionych z kulisami sprawy wynika, że około czternastu dni temu brat Karoliny musiał ponownie przejść przez badanie wykrywaczem kłamstw.
Nie wiadomo, jakie były rezultaty tego testu ani o co dokładnie pytali go śledczy. Jednak fakt zlecenia takiego badania może sugerować, że policja jeszcze raz analizuje okoliczności towarzyszące zaginięciu.
Wciąż badane są wątki dotyczące ostatnich godzin życia Karoliny oraz osób z jej najbliższego grona. W międzyczasie do krewnych i osób pomagających w poszukiwaniach trafiają nieoficjalne sygnały o przyszłości śledztwa.
Z nieoficjalnych źródeł wynika, że prokuratorzy mogą zastanawiać się nad zawieszeniem całej sprawy. Mówi się także o potencjalnej zmianie kwalifikacji czynu oraz kolejnych ruchach procesowych.
Na razie nie ma jednak pewności, że tego rodzaju kroki zostały już podjęte. Jednak sama perspektywa wstrzymania działań przez organy ścigania budzi skrajne emocje wśród najbliższych Karoliny.
— Jak mogą zawiesić albo umorzyć to postępowanie? To dla żartów postawili Patrykowi B. tak poważne zarzuty? Poruszę niebo i ziemię, żeby tej sprawy nie zamieciono pod dywan. Moja siostra nadal nie została odnaleziona i dopóki nie dowiemy się, co się z nią stało, nie zamierzam odpuścić — mówi Daria Skoczylas.
Siostra zaginionej nie gryzie się w język i wprost mówi o swoim niezadowoleniu z opieszałości śledczych.
— Mam żal do policji i prokuratury. Z naszej perspektywy od bardzo długiego czasu praktycznie nic się nie dzieje. My nie możemy po prostu uznać, że Karolina zniknęła i na tym zakończyć sprawę. Chcemy wiedzieć, gdzie jest i co się z nią stało — podkreśla.
Detektywi nadal szukają Karoliny Wróbel
Plotki o ewentualnym przerwaniu dochodzenia usłyszeli także detektywi oraz dziennikarze śledczy wspierający krewnych. Dawid Burzacki podkreśla jednak, by na tym etapie nie traktować tych niepotwierdzonych informacji jako pewnika.
— Do nas także dotarły informacje, że prokuratura rozważa zawieszenie śledztwa. Czy są to tylko plotki, czy rzeczywiście taki scenariusz jest brany pod uwagę, dowiemy się zapewne w najbliższym czasie. Na obecnym etapie nie chcę przedstawiać tego jako faktu. Niezależnie jednak od przyszłych decyzji procesowych prokuratury my nie zamierzamy przestać szukać Karoliny — mówi.
Zwraca on również uwagę na fakt, że prywatne śledztwo ma na celu jedynie wspomóc działania służb państwowych.
— Nasze działania są uzupełnieniem działań policyjno-operacyjnych, które cały czas w tej sprawie są prowadzone i realizowane przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Jeżeli uzyskujemy informacje, które mogą mieć znaczenie dla postępowania, przekazujemy je organom ścigania — wyjaśnia.
Próby odnalezienia Karoliny nie zamykają się tylko w granicach jej miejsca zamieszkania. Grupa detektywów korzysta z pomocy zaprzyjaźnionych agencji z zagranicy, by weryfikować tropy, które mogą prowadzić poza granice kraju.
— Cały czas, przy współpracy z zaprzyjaźnionymi europejskimi biurami detektywistycznymi, sprawdzamy i weryfikujemy również wątki zagraniczne, które pojawiały się w tej sprawie. Żadnego racjonalnego scenariusza nie chcemy odrzucić tylko dlatego, że od zaginięcia minęło dużo czasu — mówi detektyw Ewelina Tomaszek.
Dawid Burzacki uzupełnia:
— Nie możemy wykluczyć, że Karolina żyje.
Sytuacja Patryka B. – wciąż obowiązuje dozór policyjny
Jeden z najważniejszych elementów tego śledztwa dotyczy Patryka B., na którym ciążą niezwykle poważne zarzuty ściśle związane z zaginięciem. Nieoficjalne źródła podają, że kilka miesięcy temu śledczy zdecydowali się na częściowe poluzowanie nałożonych na niego obostrzeń.
Jak dowiedzieli się dziennikarze, począwszy od stycznia 2026 roku, mężczyzna musi raz w tygodniu pojawiać się w budynku komendy w ramach ustanowionego dozoru policyjnego.
Należy jednak pamiętać, że same zarzuty nie przesądzają o winie. Jedynie wyrok sądowy może to potwierdzić, a do tego czasu obowiązuje zasada domniemania niewinności.
Brak odpowiedzi po 1,5 roku poszukiwań
Od dnia, w którym Karolina przepadła bez wieści, wykonano mnóstwo pracy. Przeczesano zarówno Czechowice-Dziedzice, jak i pobliskie tereny, sprawdzano zbiorniki wodne i lokalne rzeki, używano psów tropiących, skrupulatnie przeglądano nagrania z kamer i rozmawiano z ludźmi, którzy mogli coś wiedzieć o ostatnich momentach zaginionej.
Nieustannie weryfikowano nowe tropy. W czerwcu 2026 roku eksperci ponownie przyjrzeli się Wiśle, w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się przeszkoda. Ponadto, dwa tygodnie temu, brat kobiety musiał poddać się kolejnym badaniom na wykrywaczu kłamstw.
Nawet te wszystkie kroki nie przyniosły rozwiązania najważniejszego problemu: Gdzie znajduje się Karolina Wróbel?
Rodzina zaginionej apeluje do każdego, kto może wiedzieć coś o wydarzeniach z początku stycznia 2025 roku, o kontakt. Proszą też o zgłaszanie się osób, które miały z nią kontakt w dniach poprzedzających jej zniknięcie.
— Jeżeli ktoś coś widział, coś słyszał albo posiada informacje, których do tej pory nikomu nie przekazał, proszę, żeby się odezwał. Nie interesuje mnie, dlaczego ktoś milczał przez tyle miesięcy. Chcemy tylko odnaleźć Karolinę i dowiedzieć się prawdy — apeluje Daria Skoczylas.
Najbliżsi nie zamierzają się poddać, mimo upływającego czasu.
— Dla nas ta sprawa nie jest numerem w prokuraturze. Chodzi o moją siostrę. Chcemy ją odnaleźć i dowiedzieć się prawdy. Dopóki tego nie osiągniemy, będziemy walczyć dalej — podkreśla siostra Karoliny.
Losy Karoliny Wróbel to nadal nierozwiązana zagadka. Jej bliscy nie ustają w poszukiwaniach tej jednej informacji, która może wszystko odmienić.