Do ataku doszło 16 sierpnia około godz. 21 przy Alei Wolności w Częstochowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące ataku z użyciem noża i natychmiast skierowali na miejsce funkcjonariuszy.
Z ustaleń policji wynika, że 31-letnia kobieta została zaatakowana przez 37-letniego mężczyznę. Oboje są obywatelami Ukrainy.
Cztery ciosy nożem. Kobieta trafiła do szpitala
Kobieta została czterokrotnie ugodzona nożem. Z ranami kłutymi została przetransportowana do szpitala.Jej stan lekarze określają jako ciężki, jednak według informacji przekazanych przez policję obrażenia nie zagrażają jej życiu.
Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego o atak 37-latka. Mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie wykazało u niego około 2 promile alkoholu.
Śledczy próbują teraz odtworzyć dokładny przebieg zdarzenia. Policjanci zabezpieczają między innymi zapisy monitoringu, które mogą pomóc ustalić, co wydarzyło się przed atakiem i w jego trakcie.
Nie wiadomo jeszcze, jaki był motyw działania 37-latka. Policja nie potwierdza również, czy napastnik i pokrzywdzona znali się wcześniej lub byli ze sobą związani.
— Ustalamy wszystko. Z kobietą jeszcze nie zostały wykonane czynności, ponieważ przebywa w szpitalu. Będziemy ustalać, jaki był motyw tego zdarzenia — przekazała "SE" st. asp. Marlena Leszczyniak, zastępca rzecznika prasowego KMP w Częstochowie.
Podejrzany trafi do prokuratury
37-latek pozostaje w rękach policji. W najbliższych dniach ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie wykonane zostaną z nim dalsze czynności.
Policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają wszystkie okoliczności ataku.
Na tym etapie śledczy nie przesądzają jeszcze o motywie ani o relacji pomiędzy kobietą a zatrzymanym mężczyzną. Kluczowe mogą okazać się zeznania pokrzywdzonej oraz zabezpieczony monitoring.
Wypadek w Częstochowie. 18-latka wpadła pod tramwaj: