Udawał studenta medycyny, żeby krzywdzić uczniów. Był znany jako organista

2026-03-25 13:27

Mateusz R. (21 l.) na pierwszy rzut oka sprawiał doskonałe wrażenie i miał dobre referencje. Młodzieniec podał się za studenta medycyny, by znaleźć zajęcie w jednej ze szkół pod Myszkowem. Miał tam prowadzić konsultacje potrzebne do pracy dyplomowej. Tyle że wszystko to było przykrywką, by dać ujście swym chorym żądzom. 21-latek został tymczasowo aresztowany pod zarzutami czynów pedofilskich.

  • 21-letni Mateusz R. podawał się za studenta medycyny, aby dostać się do Szkoły Podstawowej Przyjaciół Szkół Katolickich w Winownie (pod Myszkowem).
  • Mężczyzna miał zapraszać uczniów pojedynczo do klasy, prosić o rozebranie się, a następnie dotykać ich w miejscach intymnych.
  • Po zgłoszeniach rodziców, prokuratura wszczęła śledztwo, a Mateusz R. został zatrzymany i usłyszał zarzuty obcowania płciowego z sześcioma nieletnimi uczniami.
  • Grozi mu od 5 lat więzienia do dożywocia, choć podejrzany nie przyznaje się do winy.

Znali go jako organistę. Udawał studenta medycyny, żeby krzywdzić dzieci

Mateusz R. mieszka w jednej z małych miejscowości pod Myszkowem. W okolicy znany był z muzykowania – jako organista grywał podczas mszy w kościele, ale jakiś czas temu ksiądz mu podziękował za usługi.

Tymczasem w lutym br. roku Mateusz R. pojawił się w Winownie. W tamtejszej Szkole Podstawowej Przyjaciół Szkół Katolickich powiedział, że studiuje medycynę i chciałby odbyć praktykę. Przedstawił stosowne dokumenty. Szkoła poszła na rękę młodemu studentowi. Ten w ramach zbierania materiału do pracy dyplomowej zaproponował przeprowadzanie badania właściwego rozwoju uczniów szkoły.

Właśnie wtedy miały dziać się mrożące krew w żyłach rzeczy. 21-latek miał zapraszać do klasy uczniów pojedynczo. Tam prosił każdego z nich o rozebranie się, a potem miał dotykać ich w miejscach intymnych. Jednakże podopieczni szkoły szybko zaczęli się skarżyć swym rodzicom, ci z kolei przekazali wszystko szkole, a placówka powiadomiła o procederze prokuraturę.

Szokujące zarzuty dla Mateusza R.

We wtorek Mateusz R. został zatrzymany. Prokuratorzy przeszukali kilka miejsc, gdzie spodziewali się znaleźć dowody na poparcie słów uczniów szkoły. Zabezpieczyli m.in. sprzęt elektroniczny, który zostanie poddany badaniom.

W środę, 25 marca Mateusz R. został przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która jakiś czas temu przejęła to postępowanie od śledczych z Myszkowa. Po blisko trzech godzinach przesłuchania prokuratura poinformowała o postawieniu młodemu mężczyźnie zarzutów. Są bardzo poważne i odrażające jednocześnie. – Prokurator postawił Mateuszowi R. zarzuty obcowania płciowego z nieletnimi uczniami szkoły. Pokrzywdzonych jest 6 uczniów szkoły w powiecie myszkowskim. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Czyny te są kwalifikowane jako zbrodnia zgwałcenia, a podejrzanemu grozi od pięciu lat wiezienia do nawet dożywotniego pozbawienia wolności – poinformował prok. Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Prokuratorzy podkreślają, że to wczesny etap śledztwa i niewykluczone, że w przyszłości postawią kolejne zarzuty 21-latkowi.

Sonda
Czy należy zaostrzyć kary za molestowanie seksualne?
Lubieżny ksiądz skazany

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki