Dron uderzył w duży blok mieszkalny w Rumunii niedaleko granicy z Ukrainą. Pożar i ranni
Drony spadające na przygranicznych terenach w Rumunii to żadna nowość, ale jeszcze nigdy wcześniej od momentu wybuchu wojny na Ukrainie sytuacja nie wyglądała tak poważnie. Tym razem to już nie był mały bezzałogowiec, który spadł w krzaki. Teraz to dron, który rozbił się na bloku mieszkalnym i eksplodował! Do zdarzenia doszło minionej nocy z 28 na 29 maja w mieście Gałacz. Znajduje się kilka kilometrów od trójstyku granic z Mołdawią i Ukrainą. W wyniku uderzenia wybuchł pożar, a dwie osoby zostały ranne. Informację potwierdziło w piątek rumuńskie Ministerstwo Obrony. Według rumuńskiej stacji Pro Lider FM oraz ukraińskiego portalu ZN.UA dron uderzył w jedno z mieszkań w wieżowcu. Na miejsce skierowano straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję.
Jak podają lokalne media, dwie osoby odniosły obrażenia. Poszkodowani zdołali samodzielnie opuścić budynek jeszcze przed przyjazdem ratowników. Pomoc medyczna została udzielona na miejscu. Do incydentu doszło w czasie rosyjskiego ataku dronowego na obwód odeski w południowej Ukrainie. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały wcześniej o grupie bezzałogowców lecących w kierunku portu w mieście Reni nad Dunajem. Monitoring miał zarejestrować około 16 dronów typu Shahed zmierzających w stronę ukraińskiego miasta. Reni znajduje się bardzo blisko granicy z Rumunią. Odległość w linii prostej między tym miastem a rumuńskim Gałaczem wynosi około 21 kilometrów.
Seria incydentów z dronami podczas rosyjskich ataków na południe Ukrainy
Na razie nie podano oficjalnie, jaki był dokładny typ maszyny, która spadła na budynek i jak to się stało, że dron znalazł się na terenie Rumunii i uderzył w blok. Trwa także ustalanie wszystkich okoliczności zdarzenia. To nie jedyny przypadek związany z dronami odnotowany w Rumunii w ostatnich godzinach. Rumuńska telewizja publiczna TVR poinformowała, że w okolicach miejscowości Basesti w okręgu Maramuresz znaleziono kolejnego drona. Maszyna nie miała ładunku wybuchowego. Teren został zabezpieczony, a służby badają pochodzenie urządzenia. Według wstępnych informacji rozpiętość jego skrzydeł wynosi około trzech metrów. Rumunia już wcześniej notowała przypadki naruszenia swojej przestrzeni powietrznej podczas rosyjskich ataków na Ukrainę. W ubiegłym miesiącu rosyjski dron również wleciał nad terytorium kraju i rozbił się w rejonie Gałacza. Po tym incydencie ambasador Rosji w Bukareszcie został wezwany do rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Także w lutym rumuńskie wojsko poderwało myśliwce w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Wówczas ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła drona zaledwie około 100 metrów od rumuńskiej miejscowości Kilia Veche położonej nad Dunajem.