Spis treści
Eksplozja rakiety Jeffa Bezosa na Florydzie. Wideo pokazało potężne płomienie
Na Cape Canaveral Space Force Station wybuchła rakieta New Glenn, należąca do firmy Blue Origin! Amerykańskie media informują, że wybuch miał miejsce podczas czwartkowego testu silników i może znacznie opóźnić planowany start 48 satelitów Amazon Leo, mających stanowić konkurencję dla sieci Starlink. Przedstawiciele przedsiębiorstwa miliardera Jeffa Bezosa potwierdzili na platformie X, że doszło do „anomalii”, zapewniając jednocześnie o bezpieczeństwie całego personelu obecnego na miejscu.
Reakcja Jeffa Bezosa na wybuch rakiety. Trudny dzień dla Blue Origin
Filmy udostępnione w sieci pokazują moment gwałtownego wybuchu, po którym maszyna stanęła w ogniu, a w okolicy wyrzutni uniosła się żółta chmura. Twórca Amazona przekazał w serwisie X, że trwa dochodzenie mające wyjaśnić przyczynę katastrofy, choć na razie jest zbyt wcześnie na wyciąganie ostatecznych wniosków.
„To bardzo trudny dzień, ale odbudujemy wszystko, co trzeba, i wrócimy do latania. Warto” - napisał Bezos w sieci.
NASA wesprze dochodzenie w sprawie eksplozji i oceni jej wpływ na najbliższe misje
Dla Amazona ten wypadek to duże utrudnienie w rozbudowie sieci szerokopasmowego internetu opartego na satelitach operujących na niskiej orbicie. 00-metrowa konstrukcja New Glenn przygotowywana była do wyniesienia ładunku 48 satelitów. Stacja CBS News informowała, że maszyna miała przejść proces tankowania tuż przed zaplanowanym sprawdzianem układu napędowego. Z kolei CNN zwraca uwagę, że przedsiębiorstwo Blue Origin dopiero co wznowiło operacje po kwietniowej wpadce, gdy satelita AST SpaceMobile nie trafił na zaplanowaną trajektorię.
Sytuację skomentował szef NASA, Jared Isaacman, podkreślając w mediach społecznościowych, jak skomplikowanym procesem jest tworzenie nowoczesnych rakiet nośnych. Zadeklarował, że agencja kosmiczna pomoże badać przyczyny wybuchu i przeanalizuje ewentualne skutki dla projektów takich jak Artemis czy Moon Base. Jak odnotowuje „Washington Post”, to nie pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie – niedawno płomienie ogarnęły również prototyp maszyny Starship, będącej własnością SpaceX.