W Gliwicach czekają na sprzęt do diagnozowania chorych na COVID-19 [WIDEO]

2020-03-26 19:00 abe
próbka_analiza_COVID-19
Autor: Stock Photo

Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach przygotowuje się do wykonywania badań diagnostycznych na stwierdzenie obecności SARS-CoV-2. Miasto kupiło za 200 tys. zł chemiluminescencyjny analizator immunologiczny.

Obecnie diagnostykę na obecność SARS-CoV-2 wykonuje się, zgodnie zresztą z zaleceniami WHO przy pomocy testów genetycznych i immunologicznych. Rozstrzygające jest badanie genetyczne, choć i ono ma swoje słabe strony. Natomiast testy immunologiczne, wykonywane poprzez analizę surowicy krwi pobranej od pacjenta w celu wykrycia przeciwciał IgM i IgG przeciw koronawirusowi, są szybsze, jednak z uwagi na mniejszą dokładność diagnostyczną traktowane są jako uzupełniające.

Wspomniane urządzenie stanie w budynku przy ul. Zygmunta Starego 20. Będzie w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu. – Zakup zostanie sfinansowany przez miasto Gliwice z miejskiej rezerwy na działania kryzysowe.  Dzięki temu w Szpitalu Miejskim będą wykonywane testy immunochemiczne, bardzo pomocne lekarzom i dające możliwość szybszego diagnozowania w Gliwicach chorych z podejrzeniem koronawirusa. Stosuje się je jako metodę wspomagającą, ale można je wykonać szybciej i mniejszym nakładem środków niż badania genetyczne. To, przy coraz bardziej zauważalnym niedoborze wykwalifikowanych genetyków i diagnostów na rynku pracy, ma niebagatelne znaczenie w walce z koronawirusem – podkreśla prezydent Gliwic Adam Neumann.

Jak informuje branżowy portal medexpress.pl szybkie testy powszechnie wykorzystywano na Dalekim Wschodzie. „W Singapurze testowano każdy przypadek zapalenia płuc oraz wszystkie przypadki nawet łagodnych objawów grypy. W Korei, w ogniskach epidemii praktycznie testowano każdego, na przykład przeprowadzano testowanie „drive-through”, bez wysiadania z samochodu, testowano w zakładach pracy. Tego nie da się zrobić wykorzystując testy rt PCR. Przesiewowe testowanie umożliwiło ograniczenie śmiertelności na przykład w Korei do 0,5%, ale też zidentyfikowano dużo więcej zakażeń. To, że nie wykrywamy zakażeń, przecież nie znaczy że ich nie ma” - podkreśla w portalu Łukasz Urban, prezes spółki BioMaxima. Oczywiście sprzęt, na który czekają w gliwickim szpitalu, będzie obsługiwany przez wykwalifikowany personel z zachowaniem szczególnego bezpieczeństwa.

Super Raport - prof. Włodzimierz Gut

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.