Tak wygląda grób Łukasza Litewki po pożarze. Zapłonął miesiąc po jego śmierci

2026-05-28 12:11

Grób Łukasza Litewki na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu przeszedł ogromną zmianę po pożarze, który wybuchł pod 27 maja. Zniknęły dziesiątki zniczy i dekoracji. Dziś przy mogile stoją jedynie pojedyncze lampiony, zdjęcie posła i dwie skromne wiązanki.

Aktualizacja 13:40, 28.05.2026 r.

Jak przekazały naszej redakcji służby, wykluczono udział osób trzecich w związku z tym pożarem. Najprawdopodobniej duży wpływ na powstanie zarzewia ognia miała pogoda. 

Wcześniej pisaliśmy:

Grób Łukasza Litewki na cmentarzu przy ulicy Zuzanny w Sosnowcu wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka dni temu. Po pożarze, który wybuchł w środę, zredukowano liczbę zniczy stojących przy mogile, usunięto niemal wszystkie kwiaty i dekoracje, a miejsce zostało uporządkowane.

Obecnie grób posła przykryty jest zieloną płachtą przypominającą sztuczną trawę. Przy mogile stoi nieco ponad 20 zniczy, ustawiono także zdjęcie Łukasza Litewki oraz dwie skromne wiązanki kwiatów. To wyraźna zmiana względem wcześniejszego wyglądu miejsca pamięci, które od dnia pogrzebu niemal tonęło w kwiatach, wieńcach i setkach płonących zniczy.

Pożar wybuchł przed południem

Przypomnijmy, że do pożaru doszło 27 maja przed południem. Nad cmentarzem unosił się wtedy gęsty czarny dym, a ogień objął dekoracje znajdujące się przy grobie zmarłego parlamentarzysty.

Na miejsce zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała kilkadziesiąt minut.

– Pożar objął powierzchnię około 10 metrów kwadratowych. Paliły się kompozycje dekoracyjne i kwiaty. Strażacy podali jeden prąd wody, a działania trwały kilkadziesiąt minut. Nie było osób poszkodowanych – poinformował naszą redakcję zastępca oficera prasowego sosnowieckiej straży pożarnej.

Ogień mógł przenieść się od zniczy

Przyczyna pożaru nie została oficjalnie ustalona, jednak wiele wskazuje na to, że mogło dojść do przypadkowego zaprószenia ognia lub samozapłonu dekoracji. Od dnia pogrzebu przy grobie Łukasza Litewki stale paliły się dziesiątki, a momentami nawet setki zniczy ustawionych wśród kwiatów i stroików.

Według wstępnych ustaleń podmuch wiatru mógł przenieść ogień na łatwopalne dekoracje.

Do sprawy odniósł się także Polski Serwis Pożarniczy Remiza.pl, apelując o rozwagę podczas odwiedzania cmentarzy.

– Pożar grobu śp. Łukasza Litewki poruszył rodzinę, bliskich i mieszkańców. Według wstępnych ustaleń ogień mógł pojawić się od jednego ze zniczy i przenieść się na łatwopalne dekoracje znajdujące się przy mogile. Apelujemy o ostrożność, szczególnie w czasie upałów oraz przy dużej liczbie zapalonych zniczy ustawionych blisko wiązanek i stroików – przekazał serwis.

Po zakończonej akcji pracownicy cmentarza usunęli spalone dekoracje i uprzątnęli pogorzelisko. Mimo to ślady po pożarze nadal są widoczne — okoliczne nagrobki pozostają osmolone i częściowo nadpalone.

Tak wygląda grób tragicznie zmarłego posła 28 maja:

Tragiczna śmierć posła

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Parlamentarzysta jechał rowerem, gdy został potrącony przez kierującego samochodem marki Mitsubishi. Okoliczności tragedii nadal wyjaśniają śledczy.

Podejrzany o spowodowanie wypadku przebywa na wolności. Sosnowiczanin został zwolniony po wpłaceniu kaucji w wysokości 40 tysięcy złotych. O ponowny areszt wnioskowała prokuratura, jednak 12 maja sąd nie tylko oddalił apelację, ale także postanowił uchylić inne stosowane wobec podejrzanego środki zapobiegawcze, o co wnioskowała obrona. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki