W śródmieściu Będzina doszło do poważnego wypadku, który natychmiast zaalarmował i postawił na nogi wszystkie lokalne służby. Przy ulicy Małachowskiego niespodziewanie runął spory fragment starego budynku mieszkalnego. Szybka weryfikacja miejsca zdarzenia pozwoliła ustalić, że pod zwałami cegieł nie znalazł się żaden człowiek.
Była to kamienica składająca się z trzech osobnych klatek. Jedna była wyłączona z użytkowania przez powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego i to ona uległa częściowemu zawaleniu. Poprosiliśmy o zadysponowanie specjalistycznej grupy poszukiwawczo-ratowniczej z Jastrzębia-Zdroju. Ta grupa do nas dojechała. Dojechali do nas również opiekunowie psów poszukiwawczych. Wprowadzili te pieski na gruzowisko – mówi dziennikarzom Radia Eska Paweł Wolny z Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie.
Specjalnie wyszkolone zwierzęta bardzo dokładnie sprawdziły całe zniszczone terytorium. Czworonogi ratownicze nie dały żadnego sygnału o żywych ofiarach, dzięki czemu służby zyskały ostateczną pewność o braku uwięzionych osób.
Dalsze formalności w tej sprawie przejmą teraz odpowiednie instytucje. Szczegółowe okoliczności oraz dokładne tło uszkodzenia konstrukcji obiektu przeanalizują eksperci z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.