- Fresk "Ostatnia Wieczerza" Leonarda da Vinci od lat intryguje naukowców, nie tylko ze względów artystycznych.
- Watykańska badaczka twierdzi, że malarz ukrył w dziele "matematyczno-astrologiczny kod" dotyczący końca świata.
- Czy Leonardo da Vinci przewidział apokaliptyczny potop? Poznaj datę zagłady ludzkości zaszyfrowaną w jego dziele!
Leonardo da Vinci przewidział koniec świata?
Temat fresku "Ostatnia wieczerza" autorstwa Leonardo da Vinci co jakiś czas powraca. I niekoniecznie jest on podejmowany ze względów artystycznych. Otóż naukowcy od dziesięcioleci analizują dzieło słynnego renesansowego artysty, które zdobi w refektarz klasztoru dominikanów przy bazylice Santa Maria delle Grazie w Mediolanie. "Ostatnia wieczerza" to malowidło ścienne o wymiarach 8,8 metra długości i 4,6 metra wysokości. Przedstawia ostatnią wieczerzę Jezusa z apostołami tuż przed jego pojmaniem na Górze Oliwnej i ukrzyżowaniem. Wielu badaczy uważa, że da Vinci oprócz talentu malarskiego posiadał również dar przewidywania, a swoje wizje i wnioski umieszczał na obrazach i często ukrywał w drobnych elementach, czy symbolach. Jedną z osób, która analizowała dzieło Leonardo da Vinci była watykańska uczona, Sabrina Sforza Galitzia, która już w 2010 r. przekonywała, że malarz zostawił w swoim najsłynniejszym fresku zakodowaną wiadomość. Jak podaje IFL Science, kluczowe miało być niewielkie sklepienie nad centralnym oknem. Tam ma być zapisana dokłada data końca świata.
Data końca świata i zagłady ludzkości ukryta w "Ostatniej wieczerzy"
Zgodnie z interpretacją Sabriny Sforzy Galitzii właśnie tam Leonardo miał zakodować przekaz dotyczący przyszłości ludzkości. Odkryła "matematyczno-astrologiczny kod", zaszyfrowany w proporcjach i symbolach ukrytych w fresku. Według badaczki, mistrz renesansu przewidział apokaliptyczny potop, który ma rozpocząć się 21 marca 4006 roku i zakończyć 1 listopada tego samego roku. Naukowcy podchodzą jednak do wniosków watykańskiej badaczki nieco sceptycznie. Owszem Leonardo da Vinci do końca życia interesował się wizjami katastrof, a w jego notatnikach znajdziemy szkice przedstawiające płonące miasta i zalewające ziemię morza. Jednak jak zauważył historyk sztuki Martin Clayton, te rysunki są bardziej filozoficzną refleksją, niż przepowiednią.