Pół godziny, które zwraca się latami, czyli najlepsza inwestycja w uśmiech

Profesjonalna higiena jamy ustnej to inwestycja, która zwraca się podwójnie: zdrowiem i pewnością siebie. O tym, co naprawdę dzieje się podczas wizyty u higienistki i dlaczego warto traktować ją priorytetowo, opowiadają eksperci.

Maja Bembnista,

i

Autor: Maja Bembnista,/ Materiały prasowe

Możesz mieć najlepszą szczoteczkę elektryczną, najdroższą pastę z fluorem i stosować nić dentystyczną z precyzją szwajcarskiego zegarmistrza. I nadal nie dosięgniesz tego, co robi profesjonalna higienistka podczas jednej wizyty. Dlaczego? Bo nawet najbardziej skrupulatna codzienna higiena nie usuwa wszystkiego. Płytka bakteryjna z czasem mineralizuje się, tworząc twardy jak kamień osad, który można usunąć tylko specjalistycznymi narzędziami. A kamień nazębny to nie kwestia estetyki – to przyczyna stanów zapalnych dziąseł, próchnicy i w efekcie utraty zębów.

„Pacjenci często pytają mnie, po co przychodzić na higienizację, skoro myją zęby dwa razy dziennie" – mówi Maja Bembnista, higienistka stomatologiczna z wieloletnim doświadczeniem. „Tłumaczę wtedy, że to jak z praniem: codziennie odświeżamy ubrania w pralce, ale co jakiś czas potrzebujemy profesjonalnego prania chemicznego. Nasza szczoteczka to pralka domowa – świetna do codzienności. Ale higienizacja to pralnia specjalistyczna, która dociera tam, gdzie pralka nie sięga. Jedno nie zastępuje drugiego – uzupełniają się".

Więcej niż czyszczenie

Profesjonalna higienizacja to kompleksowa procedura usuwająca biofilm bakteryjny – niewidzialną warstwę mikroorganizmów, która pokrywa zęby i dziąsła. Składa się z kilku etapów: ocena stanu jamy ustnej, skaling ultradźwiękowy usuwający kamień (także ten pod dziąsłem), piaskowanie eliminujące przebarwienia z kawy, herbaty czy wina, polerowanie wygładzające szkliwo oraz fluoryzacja wzmacniająca zęby. W najnowocześniejszych klinikach stosuje się protokół GBT – szwajcarską metodę wykorzystującą barwnik uwidaczniający biofilm i strumień ciepłej wody z proszkiem erytrolowym.

„Myślenie, że dobra higiena domowa zastąpi wizytę u higienistki, to jak przekonanie, że codzienne bieganie zlikwiduje potrzebę wizyt kontrolnych u lekarza" – tłumaczy Master Kazimierz Szulist, stomatolog z kliniki Impladent. „Szczotkowanie to fundament. Ale dwa razy do roku potrzebujemy kogoś, kto zajrzy głębiej i usunie to, czego my nie dostrzeżemy. To nie luksus – to standard w dbaniu o zdrowie".

Efekt, który widać i czuć

Po higienizacji zęby są gładkie jak szkło, uśmiech jaśniejszy – zabieg usuwa wszystkie przebarwienia. Dziąsła przestają krwawić, oddech jest świeższy. Prawdziwy efekt widać po latach – gdy masz pięćdziesiąt lat i nadal wszystkie zęby, zdrowe dziąsła, pewny uśmiech.

Badania jednoznacznie pokazują związek między chorobami przyzębia a schorzeniami serca, udarem mózgu, cukrzycą typu 2, chorobami układu oddechowego. Bakterie z ust mogą przedostawać się do krwi i wpływać na inne narządy. Dlatego dbanie o zęby i dziąsła to inwestycja w długie, zdrowe życie.

Standardowo zaleca się higienizację co sześć miesięcy. Jeśli nosisz aparat ortodontyczny, masz implanty, palisz papierosy czy masz cukrzycę – lepiej co trzy–cztery miesiące. Pół godziny dwa razy w roku. To naprawdę niewiele – ale daje naprawdę wiele.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki